REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Marcin, brakuje nam Ciebie

Opublikowano 05 lutego 2021, autor: nk

Odszedł wrażliwy, przyjacielski człowiek. Nieprzeciętny informatyk. Marcin Szczygielski z Żar, dla znajomych „Szczygieł”, zmarł nagle w poniedziałek (1.02). W marcu skończyłby 48 lat.

Tej tragedii nic nie zapowiadało. Marcin był wesołym, pogodnym człowiekiem, pełnym życia i energii. W poniedziałek (1.02) odwiedził mamę. Zasłabł. Nie udało się go uratować. Osierocił nastoletniego syna, z którym był bardzo związany.

– Wszystko, czym się zajmował robił z pasją. Był wybitnym informatykiem. Poznaliśmy się wiele lat temu na stopie zawodowej, później się zaprzyjaźniliśmy. Zaraziłem go miłością do alfy romeo. Stał się fanem tej marki. Jeździł białą brerą – wspomina Krzysztof Marusiak, przyjaciel Marcina.

Już go nie zapyta

Marcin Szczygielski od wielu lat pracował w MK sp. z o.o. z Kadłubii. Był tam bardzo lubiany i ceniony.

– Marcin był wspaniałym człowiekiem, wrażliwym, przyjacielskim, we wszystko zaangażowanym. Wszędzie go było pełno.  Był nieprzeciętnie inteligentny, niemalże geniusz informatyczny. Miał niesamowitą zdolność łączenia ze sobą procesów i faktów. W wielu aspektach będzie nam ciężko go zastąpić. Jest nam bardzo smutno, że nie ma go już z nami. Pracując nad jakimiś koncepcjami, wciąż łapię się na myśli „zapytamy Szczygła” i po chwili zdaję sobie sprawę, że już go o nic nie zapytam… – mówi Kinga Pachnik, dyrektor zarządzający w MK.

Mogli na niego liczyć

Był kierownikiem działu IT. Pracę łączył z pasją, ale nie zapominał o ludziach, z którymi współpracował.Teraz go wspominają:

– Zostawił wśród nas cząstkę siebie. Człowiek o dużym poczuciu humoru i błyskotliwych wypowiedziach, pełen energii oraz chęci do życia. Inteligentny człowiek o ogromnej wiedzy informatycznej. Życzliwy i otwarty dla innych ludzi.

Gaduła i żartowniś czasem myślał szybciej niż niejeden komputer z emocjami wypisanymi na twarzy. Pełen genialnych pomysłów i rozwiązań – wspominają współpracownicy i przyjaciele z firmy.

Lubiany

Marcin był absolwentem żarskiego Prusa. Już wtedy był przyjazny i towarzyski.

– Nie ma chyba osoby, która miałaby o nim złe zdanie, albo której zrobiłby krzywdę. Mogliśmy na siebie liczyć w każdej kwestii  – mówi K. Marusiak.

Pogrzeb Marcina Szczygielskiego odbędzie się w dzisiaj (piątek 5.02) na cmentarzu komunalnym w Żarach o godz.13.

Napisz komentarz »