REKLAMA

Samorząd

Kto zarobił na covidzie

Opublikowano 05 lutego 2021, autor: bj

Za pracę jest płaca i pensja zazwyczaj przez 12 miesięcy w roku. Niektórzy szczęśliwcy dostają 13 wypłat, ale są też tacy losu wybrańcy, którzy inkasują i czternastą. To nauczyciele.

W dodatku niekoniecznie ci, którzy się przepracowywali, a raczej byli na zwolnieniach lekarskich bądź urlopach i z tego powodu zarobili mniej. Epidemia koronowirusa pomogła tym, co nie pracowali, a kasę dostali. Jeżeli w ciągu roku ktoś z pedagogów ma zbyt małą liczbę  godzin, zbyt niskie dodatki motywacyjne, albo dlatego że przebywał na zwolnieniu lekarskim bądź urlopie, czternastka, czyli dodatkowe wynagrodzenie, ma mu tę różnicę wyrównać.To nauczycielom zapewnia Karta Nauczyciela.

Pieniądze wypłacają je samorządy. Czy się to lokalnym urzędnikom podoba, czy nie.

   W tym roku obronną ręka wyszło miasto Żary i powiat żarski. Tu nie zostały wypłacone tzw. czternastki. – U nas dyrektorzy mocno pilnują, by nie pojawiały się takie braki w wynagrodzeniach – wyjaśnia Małgorzata Issel, wicestarosta.

Dyrektorom sprzyja fakt, że od dłuższego czasu nie ma tam dodatkowych zajęć, np. kółek zainteresowań. Dlatego zamknięcie szkół, przeniesienie nauczania do sieci nie skutkowało utratą godzin.

Nie musieli uczyć, ale kasę wzięli

W gminie Żary, pod którą podlega 7 szkół wypłaty były. Kasa popłynęła do nauczycieli dyplomowanych.

-Wystąpiła konieczność wypłaty dodatków uzupełniających za 2020r. dla nauczycieli dyplomowanych. Łączna kwota w różnicy wynosi  22 tys. 340 zł  i została podzielona pomiędzy 88 nauczycieli zatrudnionych we wszystkich szkołach-informuje Barbara Gosławska, kierowniczka Centrum Usług Wspólnych.

Powodem był covid. -Był spadek liczby nadgodzin w marcu 2020. Odwołanie zajęć dydaktycznych z 11.03. oraz brak obowiązkowej nauki zdalnej do 25.03.marca bezpośrednio przełożył się na wypracowane nadgodzin przez nauczycieli. Dla grupy nauczycieli dyplomowanych był to spadek o około 50 proc. w porównaniu czasu sprzed pandemii-kończy B. Gosławska.

komentarze »
  1. Jedrekmast 10 lutego 2021 20:49 - Odpowiedź

    A od kiedy należą się nadgodziny? W umowie są zawarte tylko godziny pracy. Nauczyciele to uprzywilejowana kasta… Porażka

  2. Prawda 15 lutego 2021 17:48 - Odpowiedź

    Jak ja byłem z żoną na kwarantannie przez podejrzenie koronowirusa,którego raczej nie mieliśmy to wysłano nas na 80% chorobowe,i nikt nam tego nie wyrównał finansowo i nie wyrówna.
    Zgadzam się z poprzednikiem,że belfry to uprzywilejowana kasta z komunistycznym rodowodem.

  3. Prz 16 lutego 2021 23:36 - Odpowiedź

    Nazywana przez Pana uprzywilejowana kasta z komunistycznym rodowodem, jest do tego stopnia uprzywilejowana, że obecnie niewielu chce wykonywać ten zawód. Za stosunkowo niewielkie pieniądze średnio 2800 zł netto (tak, tak), brak szczególnych przywilejów i benefitów, trzeba użerać się z niegrzecznymi dziećmi albo problemową młodzieżą. Chciałby Pan się znaleźć w tej szczególnie uprzywielowanej kaście, podczas gdy „na kasie” zarabia się często sporo powyżej 3 tys. netto na rękę? (dodam, że szanuję pracę kasjerek/kasjerów, bo nie mają lekko, ale nie musieli wcześniej kończyć studiów, stażów i ponosić związanych z tym kosztów).

  4. Prz 16 lutego 2021 23:40 - Odpowiedź

    Dla jasności dodam też, że nie jestem nauczycielem. Po prostu dostrzegam w Pańskiej wypowiedzi dużo niesprawiedliwości. Moja żona „nauczyciel z powołania” po kilku latach wyleczyła się z tej przypadłości, bo system kilkuktrotnie ją przeżył i wypłuł. Pomimo świetnych wyników, zrezygnowała z zawodu, bynajmniej nie chciała przynależeć do „uprzywilejowanej kasty”. Może Pan zechce?

Napisz komentarz »