REKLAMA

Gospodarka, Samorząd

Trudne czasy

Opublikowano 05 lutego 2021, autor: mk

Gmina Łęknica nie weźmie od handlarzy z targowiska pieniędzy za dzierżawę gruntów i opłatę eksploatacyjną. Tylko czy to wystarczy?

Chyba żadna miejscowość w regionie nie ucierpiała na epidemii tak bardzo jak Łęknica. Wiosną ub.r. w związku z Covid-19 Łęknica utraciła dochody w wysokości około 604 tys. zł. To straty, które Urząd Miasta poniósł tylko do jesiennego zamknięcia granic przez Niemców. Do budżetu Łęknicy nie wpłynęły dochody z tytułu dzierżawy w wysokości 573 tys. zł i opłaty eksploatacyjnej w 31 tys. zł na targowisku miejskim. Dla porównania dochody z dzierżawy na 30 czerwca 2020 r. wyniosły 1 mln 140 tys. zł, gdy 30 czerwca 2019 było 1 mln 713 tys. zł netto, czyli o 573 tys.zł więcej.

Kolejny kryzys

Jesienią zrobiło się jeszcze gorzej. Niemieckie landy graniczące z Polską zdecydowały się na ukrócenie ruchu przygranicznego. Niemcy nie mogą przyjeżdżać na zakupy do Polski, bo po powrocie czeka ich kwarantanna. Dla targowiska w Łęknicy oznaczało to powolną śmierć. Łęknica straciła w grudniu  kolejne 18 tys. zł. To nie koniec tej przygnębiającej wyliczanki, do gminy nie wpłyną kolejne tysiące. Gmina umorzyła opłaty za styczeń i luty. Tylko czy taka pomoc wystarczy? W śród handlujących coraz więcej słyszy się głosów, że na Manhattan już nie wrócą, bo nie będzie do czego.

Umorzyli podatki

Urzędnicy z Łęknicy na sesji online w środę (27.01) przegłosowali całkowite zwolnienie z opłat dzierżawy gruntów oraz opłaty eksploatacyjnej na Manhattanie.

– Uchwała przeszła jednogłośnie. – mówi Piotr Kuliniak, burmistrz Łęknicy – Sytuacja jest nieciekawa. Dopóki granica będzie zamknięta, życie gospodarcze całej Łęknicy będzie zatrzymane. Trudno wyrokować, kiedy granica będzie ponownie otwarta. Czekają nas bardzo trudne czasy.

Napisz komentarz »