REKLAMA

Samorząd

Propaganda, prywata i cenzura

Opublikowano 05 lutego 2021, autor: Piotr Piotrowski

Zarzuty o cenzurowanie wypowiedzi i uprawianie propagandy – tak żagańscy radni zaszaleli na sesji Rady Miasta.

Podczas zdalnych obrad (29.01.) radni w Żaganiu zwolnili przedsiębiorców z branży hotelarskiej, gastronomicznej, turystycznej oraz siłowni i klubów fitness z podatku od nieruchomości za styczeń, luty i marzec br.

Radny Tomasz Kwarciński dociekał, dlaczego tylko oni, skoro lockdown mocno uderzył również w żagańskie solaria, salony masażu czy sklepy z artykułami szkolnymi. Jego pomysł rozszerzenia ulg przepadł.

– Żagańska gospodarka umiera. Pokazują to jasno chociażby dane Powiatowego Urzędu Pracy za ubiegły rok, które plasują nasze miasto w czołówce gmin z największym przyrostem bezrobocia – grzmiał Kwarciński. – Wystarczy przespacerować się ulicami Żagania. Tak źle nie było odkąd tylko sięgam pamięcią. Tymczasem mam wrażenie, że nasza lokalna władza zachowywała się w odniesieniu do gospodarki niczym ludowy znachor proponujący choremu na nowotwór lekarstwo w postaci naparu z rumianku.

Radnemu wyłączono dźwięk

Gdy Kwarciński przedstawiał obraz żagańskiej gospodarki,  przewodniczący rady, Adam Matwijów odebrał mu głos. Nie poskutkowało, więc… wyłączył mu mikrofon. – Pan uprawia propagandę! – uciął Matwijów.  – Pan radny ma prawo do wypowiedzi – ripostował radny Daniel Marchewka. 

– Chciałem wyrazić swoje zbulwersowanie, jak pan próbuje cenzurować moje zdanie – zaznaczył radny Kwarciński.

Sherlock Katarzyniec

Burmistrz Katarzyniec zaznaczył, że poprawki Kwarcińskiego wymagają analizy i omówienia na komisjach przez radnych.  – Propozycja pana Kwarcińskiego wpłynęła do urzędu akurat 10 minut przed sesją – odparł burmistrz. –  To, co my zaproponowaliśmy przedsiębiorcom, to jest mocno skalkulowane w budżecie miasta – oznajmił Katarzyniec, zarzucając radnemu prywatę. – Tutaj jedna rzecz mnie  zastanawia, jeśli chodzi pana Kwarcińskiego. Zdążyliśmy przed sesją przeprowadzić taką małą analizę i akurat pod jednym kodem dotyczącym działalności związanej z kondycją fizyczną, jaką chciałby pan radny wprowadzić, mieści się działalność  „Centrum Informacji Regionalnej i Samorządowej Tomasz Kwarciński”. To, nie wiem, czy pan sam chce skorzystać z ulg, które Urząd Miasta zastosuje do tych  przedsiębiorców, którzy faktyczne potrzebują pomocy? To jest wręcz nieładnie, tak robić, żeby swoją działalność  próbować wpisać do zwolnień z podatków. To jest wstyd panie Kwarciński! Chociaż są sugestie, że w ostatnim czasie pan prowadził jakieś zajęcia z kultury fizycznej, oprowadzając wokół naszej fontanny pewną grupę osób i proponując jakieś ćwiczenia związane z oddechem. Teraz dobrze, że się pan nie uśmiecha. Bo śmiałby się pan sam z siebie.

 

Żenujący atak

Poprawki Kwarcińskiego odrzuciło 13 radnych z koalicji burmistrza. Tylko 4 radnych było za rozszerzeniem pomocy dla większej grupy, 3 wstrzymało się od głosu.

Już po sesji Kwarciński zapewnił „Regionalną”, że swoją działalność zawiesił półtora roku temu. I nie ma ona związku z żadną z działalności, o które wnioskował, aby ująć w pomocy dla żagańskich przedsiębiorców.

– Zachowanie burmistrza było żenujące, podobnie jak tendencyjne prowadzenie sesji przez pana Matwijowa, który panu burmistrzowi pozwalał na przemówienia, a radnych cenzurował, wyłączając dźwięk albo po prostu  nie dopuszczał do głosu – skwitował T. Kwarciński.  – Nie prowadzę żadnych ćwiczeń z oddechem wokół fontanny ani innych związanych z kondycją fizyczną. Ten atak na moją osobę odbieram jako odwrócenie problemu, jakim jest brak konkretnego wsparcia dla żagańskich przedsiębiorców.

 

Nuta poprzedniej epoki

A. Katarzyniec pochwalił się, że rada może zwolnić żagańskich przedsiębiorców z opłaty za korzystanie z zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych.

– Dlatego w  lutym zostanie radnym przedstawiony projekt uchwały, która zwolni z takiej opłaty. Wiemy, jak ciężko jest w tej chwili w tej branży – oznajmił. – Ja składam taką propozycję już dzisiaj, a głosować będziemy na sesji lutowej. Budżet to nie jest gąbka, z której da się wycisnąć, ile się chce. I mam nadzieję, że Żagań dalej będzie szedł w kierunku rozwoju, czego od wielu lat nie było.

– A propos umorzenia przez burmistrza! To dopiero jest propaganda, gdy mówi się jaki to będzie wielki uszczerbek dla urzędu miasta i dziura w budżecie! – ripostował radny Daniel Marchewka. – Traktuję to jako nuta poprzedniej epoki. Żagań nie jest Warszawą, nie ma tu wielu knajp. Ja myślę, że kwota z umorzenia opłat za pozwolenie na sprzedaż alkoholu nie przewyższy kwoty, wydanej na maseczki, które mieszkańcy mimo swojej woli otrzymali od miasta – dodał Marchewka. – Zanim zaatakuje się radnego za propagandę, to proszę popatrzeć na siebie, jaką się samemu uprawia propagandę!

Napisz komentarz »