REKLAMA

Kultura, Oświata, Samorząd

Polowanie na czarownice i Dziki Zachód

Opublikowano 29 stycznia 2021, autor: Piotr Piotrowski

Wojny burmistrza Żagania z dyrekcją Szkoły Podstawowej nr 1 ciąg dalszy. W tle – nieudane plombowanie gabinetu dyrektorki, walka o dwie klasy i kolejna pikieta pracowników Jedynki pod Urzędem Miasta.

Przypomnijmy, po tym, jak burmistrz Andrzej Katarzyniec postanowił rozszerzyć zakres audytu zewnętrznego (trzeciej już kontroli w Jedynce – red.) o lata 2018 i 2020 po rzekomym donosie od pracowników SP nr 1, dyrektorka szkoły Małgorzata Kalinowska oraz jej księgowa poszły na zwolnienia lekarskie.

Nauczyciele i pracownicy niepedagogiczni we wtorek, 26 stycznia po raz kolejny zorganizowali pikietę pod Urzędem Miasta i wygwizdali burmistrza, żądając normalności i przestania szukania haków na M. Kalinowską.

Akcja plombowanie gabinetu

Tymczasem w piątek, 22 stycznia naczelnik wydziału oświaty UM, Mariusz Krugły, na polecenie burmistrza, próbował zaplombować gabinet dyrektorki oraz księgowej. Na to nie pozwoliła wicedyrektor szkoły, Agnieszka Kurek, żądając podstawy prawnej takiej decyzji. Urzędnicy tłumaczą, że zanim M. Kalinowska poszła na zwolnienie lekarskie, została poproszona przez audytora o przygotowanie dokumentacji księgowej. 20 stycznia audytor otrzymał wiadomość od sekretarza SP 1, że dyrektorka oraz księgowa są na zwolnieniu lekarskim. Wicedyrektor Kurek stwierdziła,  że nie udostępni dokumentów, bo jest tylko od spraw pedagogicznych w SP nr 1.

– W związku z tym, że 20 stycznia obie panie odpowiedzialne za dokumenty poszły na zwolnienie lekarskie, organ prowadzący postanowił zabezpieczyć pomieszczenia, w których prawdopodobnie dokumenty są przechowywane – tłumaczy „Regionalnej” Agnieszka Zychla,  rzeczniczka UM. –  22 stycznia wicedyrektor bezprawnie uniemożliwiła wykonanie tej czynności. W zaistniałej sytuacji organ prowadzący zamierzał podjąć wszystkie możliwe działania.

Innego zdania jest A. Kurek, która uznała, że próba zaplombowania gabinetu dyrektorki i księgowej była bezprawna.  Zdaniem  dyrekcji, naczelnik oświaty nie miał żadnego dokumentu, na podstawie którego był zobligowany do zabezpieczenia gabinetu. Działał jedynie na ustne polecenie burmistrza.

 Dość panowie!

Zmęczeni trwającą od ubiegłego roku nagonką na szkołę są nauczyciele i rodzice uczniów. I zapowiadają dalsze protesty.  – Na jakiej podstawie próbowano zaplombować gabinet pani dyrektor?  – pyta Marzena Białkowska, nauczycielka i przedstawicielka Związku Nauczycielstwa Polskiego w Jedynce. –  Czy pani Kalinowska jest o coś oskarżona? Przecież przebywa tylko na L4. Czy każdemu, kto będzie zmuszony skorzystać ze zwolnienia lekarskiego zabarykadujcie drzwi i okleicie taśmami? W Ratuszu panuje Dziki Zachód a kowboje ujeżdżają Jedynkę. Mówimy: „dość panowie”.

– Kontrolujący kierowali się obawą przed mataczeniem w dokumentacji w czasie nieobecności obu pań, ale ja zawsze powtarzam, że nie wolno mierzyć kogoś własną miarą. Siedziba matactwa mieści się w Urzędzie Miasta, na Placu Słowiańskim 17 – kwituje jedna z nauczycielek. – Pani Kalinowska nie jest o nic oskarżona. Sprawa, w której obecnie uczestniczy nie ma za krzty znamion przestępstwa, a wyniki ostatniego audytu każdy zna.

Walka o dwie klasy

Jak bumerang  wraca temat uruchomienia dwóch klas od nowego roku szkolnego. Dyrekcja ma obawy, że zmiana obwodów szkolnych i pozbawienie SP nr 1 w naborze dzieci z jednej z większych w Żaganiu ulic – Dworcowej –  spowoduje, że zabraknie uczniów na dwie klasy.  W tej sprawie, na zdalnej komisji oświaty (26.01.) głos zabrała wicedyrektor Jedynki, A. Kurek oraz pracownicy szkoły.

– W statucie szkoły mamy zapisane dwie klasy. Utworzenie jednego oddziału oznacza w przyszłości redukcje pracowników. Dlaczego odbiera się nam Dworcową i w zamian oferuje dużo mniejszą Koszarową, z której będzie mniej uczniów? Gdzie tutaj jest wola rodziców? – pytała na komisji wicedyrektor A.Kurek.

Naczelnik Mariusz Krugły zapewnił, że wedle planów na rok szkolny 2021/22 w SP nr 1 mają powstać dwie klasy.  – Czy jeśli uczniów będzie zbyt mało na te dwie klasy, to szkoła może przyjąć dzieci z terenu gminy wiejskiej Żagań? – dociekała wicedyrektorka. – W pierwszej kolejności,ze swojego rejonu – usłyszała od Krugłego.

Do tematu wrócimy.

Napisz komentarz »