REKLAMA

Aktualności, Wasze sprawy

Nie chcą spalarni zwierząt

Opublikowano 29 stycznia 2021, autor: Piotr Piotrowski

Już ponad pół tysiąca mieszkańców podżagańskiego Tomaszowa sprzeciwia się budowie spalarni martwych zwierząt w ich miejscowości.

Przypomnijmy – krematorium, w którym spalane będą martwe zwierzęta, Janusz Lewandowski, przedsiębiorca ze Złotnika, chce uruchomić w podżagańskim Tomaszowie w poradzieckim hangarze, który wraz z działką którą kupił od prywatnej osoby.

Wójt gminy Żagań, Leszek Ochrymczuk, zanim wyda zezwolenie na taką działalność, musi poznać zdanie mieszkańców Tomaszowa. Od ubiegłego tygodnia, we wsi trwają konsultacje społeczne. Prowadzi je sołtys, Paweł Lipski.

– Na 833 pełnoletnich mieszkańców, już ponad pół tysiąca wypowiedziało się na „nie” dla inwestycji – mówi „Regionalnej” Lipski. – Nie było ani jednego głosu na „tak”. Nikt nie chce takiej działalności w środku miejscowości, w pobliżu domów czy szkoły.

Bezpieczne dla zdrowia i środowiska

We wtorek, 26 stycznia przedstawiciel inwestora, Dawid Lewandowski zaprosił mieszkańców na spotkanie, aby rozwiać ich obawy co do działalności krematorium.  Zapewniał, że  nowoczesne krematorium dla zwierząt będzie bezpieczne dla zdrowia, ludzi i środowiska. – Martwe zwierzęta będziemy przewozić w szczelnych workach, w busach a nie w tirach. Po wypakowaniu ich, zwłoki będą spalane w nowoczesnym piecu marki Bentley, którego moc przerobowa wynosi 50 kg na godzinę – tłumaczył. – Spalanie w nim nie wytwarza żadnych zapachów, ponieważ temperatura w nim dochodzi do ponad 1350 ° C, a powstałe popioły po obróbce technologicznej mogą służyć jako nawóz w celu użyźnienia gleby, nie stanowiąc żadnego zagrożenia. Piec ma aż cztery certyfikaty wymagane w Unii Europejskiej.

– Certyfikaty to Kronopol też ma – przerwał mu jeden z mieszkańców, pan Zbigniew.

Boją się masówki

– A co z nadmiarem zwierzyny? Gdzie będzie trzymana?  – dociekał sołtys.

Lewandowski tłumaczył, że nie będzie masowego odbioru martwych zwierząt np. z ferm drobiu a jedynie tych potrąconych z dróg czy od osób prywatnych.  – Planujemy spalać zwłoki na bieżąco, bez zalegającej sterty zwierząt. Mimo wszystko, na wypadek większej ilości, planujemy proces chłodniczy, a w samym hangarze temperatura wynosi około 10 stopni – przekonywał. – Ludzie nie chcą tutaj tej inwestycji. Dlaczego pan nie chce uruchomić takiej spalarni w swoim Złotniku?  – dociekał pan Maciej. – Po co panu do spalania dwóch piesków ogromny hangar o wielkości 300 metrów? Będzie pan płacił gminie rocznie 15 tys. zł podatku. Dla gminy nie jest to atrakcyjny dochód, za to strefy przemysłowej w Tomaszowie taka działalność odstraszy inwestorów. I my, mieszkańcy stracimy na wartości działek budowlanych.

– Może pan taką działalność prowadzić u siebie, w Złotniku. Jeżeli idzie pan na taką dużą powierzchnię jak w Tomaszowie, to znaczy, że planuje pan tutaj dużą działalność – wtórował mu były sołtys Tomaszowa, obecnie radny gminy, Jan Daniszewski. – Zacznie pan od pojedynczych kotków, piesków i myszek,  a skończy się na masowej utylizacji padłych kur i innych zwierząt. Robi pan nam tutaj prezent w postaci smrodu, na który nie ma regulacji prawnych. Pan chce zrobić tutaj biznes, a Tomaszowo się wyludni. Te 15 tys. zł podatku nie jest wart tego smrodu i problemów, jakie nas czekają!

Konsultacje społeczne potrwają  we wsi do 12 lutego br. Mieszkańcy mogą wyrazić swój sprzeciw lub poparcie dla inwestycji w Sołtysówce, w dni robocze w godz. 9.00 – 13.00.

Napisz komentarz »