REKLAMA

Samorząd

Kładka się należy jak psu buda

Opublikowano 29 stycznia 2021, autor: Piotr Piotrowski

Dlaczego burmistrz Szprotawy trzy lata zwlekał z budową pieszej kładki na rzeką Szprotą, łączącej ul. Sienkiewicza z Chrobrego.

Radny Krzysztof Bugajny dociekał na sesji Rady Miasta (22 stycznia), skąd ta zwłoka.

– Jak to możliwe? Na interpelacje radnych, m.in. z PiS burmistrz odpowiadał, że nie ma pieniędzy, że gminy nie stać, a przy okazji burmistrz realizuje masę innych zadań – grzmiał radny Bugajny. – Ta kładka należy się mieszkańcom, jak psu buda, czy kość. Jakie są teraz szanse wykonania kładki?

-Wszyscy radni jesteśmy za tą kładką, nie tylko pan – odparł przewodniczący rady, Andrzej Stambulski.

Dojdzie jeszcze ścieżka

Burmistrz Mirosław Gąsik obiecał, że w tym roku szprotawianie w końcu doczekają się mostku na rzece Szprotawa, zwanej Szprotą. W budżecie zaklepano 80 tys. zł, ale inwestycja ma zostać rozszerzona o budowę ścieżki rowerowej, łączącej Chodkiewicza ze skwerem nad rzeką, w rejonie ul. Kościuszki. Dzięki czemu gmina zyska ok. 100 tys. zł dofinansowania z Urzędu Marszałkowskiego. Gąsik wylicza, że łączny koszt to ok. 250 tys. zł.

– Kładka zostałaby wykonana znacznie szybciej, ale mnie zamknęli. Tuż przed moim zatrzymaniem, w październiku 2019 roku, przetarg na tę inwestycję był na końcowym etapie, ale moja następczyni, p.o. burmistrza Ewa Gancarz, anulowała postępowanie – tłumaczy Gąsik. – Dlaczego ta kładka nie powstała, to najlepiej niech pan radny zapyta się swojej koleżanki partyjnej (Gancarz jest szefową PiS w Szprotawie – red.). Ta kładka powstanie, dlatego panie radny, proszę tak mocno nie walczyć.

Napisz komentarz »