REKLAMA

Aktualności, Kultura, Oświata

Lubię wracać do Żar

Opublikowano 29 stycznia 2021, autor: Michalina Kozarowicz

Muzyk pochodzący z Żar robi muzyczną karierę w Norwegii. Żary grają mu w duszy, ma tu ukochanych dziadków i przyjaciół. Debiutancka płyta, którą Patryk Henryk Polański nagrał ze swoim zespołem ukaże się w najbliższy poniedziałek.

Patryk Henryk Polański ma 24 lata. Jego zespół „Born On a Monday” w poniedziałek (1.02) wydaje debiutancką płytę. W rozmowie z gazetą „Regionalną” opowiada o swojej twórczości i dzieciństwie w Żarach.

„Regionalna”: Mieszkasz w Norwegii i tu tworzysz, ale dzieciństwo spędziłeś w Żarach.

Patryk Henryk Polański, wokalista i producent: Urodziłem się i dorastałem w Żarach. Mieszkałem w pobliżu stadionu Syrena. Wyjechałem do Norwegii po ukończeniu szkoły podstawowej w 2009 roku. Mój tata – Sławomir zaczął pracować w Norwegii. Po krótkim czasie przeprowadziliśmy się do niego, ponieważ ciężko było nam w Polsce bez taty. Chcieliśmy, aby nasza rodzina była razem. W tej chwili mieszkam w Trondhaim, gdzie studiuję i pracuję.

W Żarach masz rodzinę, jak często tutaj bywasz?

Staram się być tu przynajmniej dwa razy do roku. Mam tu dziadków Stanisława i Aldonę, wujostwo i przyjaciół, to dla mnie ważne miejsce. Utrzymuję kontakt z przyjaciółmi z dzieciństwa, za każdym razem kiedy jestem u dziadków to się spotykamy. Marzę, że kiedyś wrócę do Polski, ale na razie układam sobie życie w Norwegii. Jestem teraz na ostatnim roku studiów muzycznych.

Gdzie zaczęła się Twoja przygoda z muzyką?

Chodziłem do Szkoły Podstawowej nr 8, pamiętam konkursy recytatorskie, lekcje muzyki i w-f. Miałem duże szczęście trafić na wspaniałych nauczycieli. Moją nauczycielką muzyki była Maria Ziobrowska-Wroniec, a wychowania fizycznego uczył mnie Dariusz Koszela. To właśnie oni pokazali mi, że powinienem iść własną drogą.

Kiedy zacząłeś grać?

Muzyka była ze mną od zawsze. Mój dziadek Stanisław Kozarek jest muzykiem i to za jego sprawą zacząłem grać. Dziadek przez wiele lat koncertował z zespołem „Kontrasty”, w którym grał na akordeonie i saksofonie. Zacząłem grać, jak miałem 11 lat. Rodzice zapisali mnie do Państwowej Szkoły Muzycznej, gdzie uczyłem się grać na puzonie w klasie Karola Kota. Śpiewać zacząłem w liceum. Idąc na studia muzyczne, to właśnie śpiew wybrałem jako główny kierunek studiów, ale puzon zawsze gdzieś tam ze mną jest.

Jaki rodzaj muzyki tworzysz?

W zespole „Born on a Monday”, gramy rocka z korzeniami z lat 70-tych. Prowadzę też projekt solowy z muzyką w stylu country- rock. I to mi w duszy gra najbardziej. Moja muzyka jest inspirowana moimi doświadczeniami. Tym co przeżywam prywatnie, muzycznie. Tematyka jest różnorodna ale główne obszary, to życie społeczne i uczucia.  Artyści jak: „Deep Purple”, „Toto”, „Chris Stapleton” i „John Mayer” są jednymi z moich największych inspiracji.

Twój zespół w Norwegi ma już za sobą pierwsze duże sukcesy.

Zdobyliśmy już kilka prestiżowych nagród. Jesteśmy między innymi laureatami konkursu „TM:Live 201” za najlepszy występ sceniczny regionu Tr?ndelag w Norwegii. „Born On a Monday” grał już na tak dużych scenach muzycznych jak: V?ryrfestivalen, Notodden Bluesfestival, GAID-Festival, Skogstokk i Sagstokk.

Właśnie na rynek wychodzi wasz debiutancki krążek.

Tak. Pierwszy wers, który śpiewam na płycie brzmi: „Land of confusion is on repeat, do you ever wonder are we obsolete” co znaczy: „Kraina zamętu się powtarza, czy zastanawiałeś się kiedyś, czy jesteśmy przestarzali?” Płyta przedstawia świat w nieustającej zmianie. To połączenie brzmienia lat 70-tych z innowacyjnym modern rockiem. Płyty będzie można słuchać już od poniedziałku w internecie, na praktycznie wszystkich platformach muzycznych.

Który utwór jest dla Ciebie najważniejszy?

Tytułowy ? Towards the Sun. Ma on dla mnie duże znaczenie, pod względem treści moralnych i pod względem wkładu pracy. Bazuje na mitologii greckiej i opowiada historię podobną do tej o Ikarze i jego locie. W jakimś stopniu opisuje stan społeczeństwa w dzisiejszych czasach. Jestem z niej bardzo dumny.

Muzyka to Twoja przyszłość?

Zdecydowanie. Wszystko co robię jest z nią związane. Praca i studia. To już nie tylko pasja, to zdecydowanie coś więcej.

Napisz komentarz »