REKLAMA

Gospodarka

Nalot na kawiarnię

Opublikowano 22 stycznia 2021, autor: Piotr Piotrowski

W kraju trwa bunt przedsiębiorców, którzy otwierają swoje biznesy, mimo lockdownu i groźby kary w wysokości nawet 30 tys. zł. W Żarach, póki co, otwarta była tylko jedna kawiarnia. – Wierzymy, że w ślad za nami pójdą kolejni – mówi jej właścicielka.

Kawiarnia w centrum Żar pojawiła się na Interaktywnej Mapie Wolnego Biznesu, w ramach ogólnopolskiej akcji #OtwieraMY. W poniedziałek, 18 stycznia skontrolowała ją policja. Sanepid nie zdążył, bo lokal szybko się zamknął.

  – Zamknęliśmy się tylko na chwilę, bo czekamy na wykładnię prawną naszego radcy. Otwieramy się w przyszłym tygodniu – mówi właścicielka kawiarenki. – Działają kościoły, przedszkola, organizowane są wybory miss Polski. To są miejsca, gdzie gromadzi się w jednym miejscu kilkadziesiąt osób. A prywatne biznesy nie mogą działać, bo tak sobie wymyślił sąd. Takie zakazy są niezgodne z konstytucją. Wierzę, że za nami pójdą właściciele innych żarskich lokali gastronomicznych i hoteli. Nie zgadzamy się na dzielenie, na „równych i równiejszych”.

Kontrolują bez przerwy

Dagmara Nerga, zastępca dyrektora żarskiego Sanepidu i kierownik oddziału nadzoru sanitarnego zaznacza, że  pracownicy na bieżąco kontrolują lokale gastronomiczne na terenie powiatu żarskiego. Za złamanie obostrzeń grozi kara administracyjna nawet do 30 tys. zł.

– Z Interaktywnej Mapy Wolnego Biznesu wynikało, że na terenie powiatu żarskiego otworzył się tylko jeden podmiot z branży gastronomicznej. W pierwszy dzień ogólnopolskiej akcji lokal skontrolowali policjanci. Nasi pracownicy również się tam udali, ale nie było nam dane zastać właściciela – mówi D. Nerga.

Nieoficjalnie ustaliliśmy, że pracownicy żarskiego Sanepidu codziennie „odwiedzają” kawiarnię, sprawdzając, czy otworzyła się ona mimo obostrzeń.

Z kolei w powiecie żagańskim Sanepid toczy jedno postępowanie, w sprawie złamania obostrzeń w ramach akcji #OtwieraMY (piszemy o nim w osobnym artykule – red.).  – Dotyczy lokalu w Szprotawie – zdradza Jacek Stępień, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej w Żaganiu. – Poza nim, nie mieliśmy innych przypadków. Cały czas, we współpracy z policją, kontrolujemy wszystkie obiekty z branży gastronomicznej czy hotelarskiej.

Napisz komentarz »