REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Marchewka oskarżony

Opublikowano 22 stycznia 2021, autor: Piotr Piotrowski

Do sądu właśnie trafił akt oskarżenia przeciwko byłemu burmistrzowi Żagania, Danielowi Marchewce, obecnie radnemu i przedsiębiorcy. Główny zarzut to niepodpisanie tytułu wykonawczego dla kuzyna.

Prokuratura zakończyła postępowanie, wszczęte na wniosek obecnego burmistrza, Andrzeja Katarzyńca. Do żagańskiego Sądu Rejonowego trafił akt oskarżenia na początku stycznia br.

– W zawiadomieniu burmistrz zarzucił poprzednim władzom brak reakcji i działań zmierzających do wymaganej egzekucji należności podatkowych od kilku firm działających na terenie Żagania oraz jednej osoby fizycznej – mówi prokurator Zbigniew Fąfera, rzecznik zielonogórskiej Prokuratury Okręgowej.

Katarzyniec zarzucił Marchewce niegospodarność, wynikającą z braku egzekwowania zaległości podatkowych, rzędu 13,7 mln zł.  Prokuratura badała wiele wątków. Marchewce postawiła zarzut z art. 231 par. 1 kk, czyli przekroczenia uprawnień funkcjonariusza publicznego, niedopełnienia obowiązków lub działania na szkodę interesu publicznego. Byłemu burmistrzowi grozi kara nawet 3 lat odsiadki. Zarzut dotyczy niepodpisania dwóch tytułów wykonawczych na firmę kuzyna Daniela Marchewki w latach 2015 i 2017 oraz przekazaniem zaległości do egzekucji, co uniemożliwiło ściągnięcie kwoty 1 tys. 566 zł i odsetek.

Bez serca dla rodziny

– Prokuratura większość wątków umorzyła, ale będę musiał wytłumaczyć się z tego niepodpisania tytułu wykonawczego dla mojego kuzyna, przez co nie miał on komornika. Z drugiej strony, ten tytuł mogli podpisać inni urzędnicy – mówi D. Marchewka. –  To nic, że dwukrotnie z żalem odmówiłem decyzją administracyjną umorzenia podatków swojemu kuzynowi. Wtedy ci, którzy teraz donoszą mówili: Marchewka jest bez serca nawet dla rodziny. Teraz czeka mnie sprawa w sądzie. Tam będę udowadniał swą niewinność.

Rządzili inni

Pytamy Marchewkę, dlaczego nie podpisał tytułu dotyczącego egzekucji podatku?

– Podpisywałem te, o których wiedziałem. – odpowiada. –  Sęk w tym, że tych tytułów było kilka, a ja nie wiedziałem o wszystkich. Sprawy podatkowe prowadzi wydział finansowo – budżetowy, który podlega pani skarbnik. Poza tym upoważnienie do podpisanie tego tytułu poza mną i skarbnikiem miało jeszcze trzech urzędników. Po czasie myślę, że w przypadku kuzyna należało mnie wyłączyć ze sprawy, ale nikt z wydziału finansowo – budżetowego mi tego nie nie uświadomił, a przecież pracują tam osoby z wieloletnim doświadczeniem.

Marchewka dodaje, że milionowe zaległości sięgają nawet 2001 roku a więc czasu, gdy Żaganiem rządzili inni burmistrzowie. Do tematu wrócimy.

Napisz komentarz »