REKLAMA

Samorząd

Przeprosi za prywatę

Opublikowano 22 stycznia 2021, autor: Piotr Piotrowski

Szprotawski radny przeprosi byłą już p.o. burmistrza Szprotawy Ewę Gancarz, której zarzucił prywatę w rządzeniu miastem.

O sprawie pisaliśmy rok temu. Jerzy Chmara, radny z obozu będącego wtedy w areszcie burmistrza Mirosława Gąsika „wytoczył działa” na sesji budżetowej, 30 grudnia. Zarzucił Ewie Gancarz (pełniła wtedy obowiązki burmistrza) nepotyzm i zwalnianie zaufanych osób aresztowanego burmistrza, m.in. sekretarza gminy, Iwony Prokop

– Mówiła pani, że jej planem jest działanie w interesie mieszkańców gminy Szprotawa. Jak mogą pani zaufać, skoro po wyborach samorządowych, w celu utworzenia silnej koalicji, w rozmowach z burmistrzem, pani zaproponowała poparcie radnych z klubu Prawa i Sprawiedliwości w zamian za funkcję prezesa spółki Chrobry dla członka swojej rodziny? Nie sposób się nie zgodzić z opinią członków pani partii: „prywata” – grzmiał Chmara.

Te zarzuty bardzo zdenerwowały E. Gancarz, która pozwała radnego. Żądała od radnego przeprosin w lokalnych mediach oraz na sesji Rady Miasta a także nawiązki na cel publiczny. – A który członek mojej rodziny miałby zostać prezesem? Bo ja jestem emerytowaną nauczycielką, mój mąż – lekarzem weterynarii, a dzieci są w większości za granicą i mają dobre prace – broniła się na sesji ówczesna p.o. burmistrza.

Przeprosiny na sesji

W rozmowie z dziennikarzem Regionalnej Gancarz zapewniała, że nie podaruje Chmarze.  – Nie miałam wyboru, musiałam bronić swojego dobrego imienia na drodze sądowej. Bezpodstawnie zostałam zniesławiona w oczach radnych i mieszkańców – tłumaczyła wtedy „Regionalnej”.

Po blisko roku, doszło do ugody. Na taką przystały obie strony. –  Zaproponowanie zawarcia ugody nastąpiło za namową mojej rodziny. Żyjemy obecnie w trudnych i niepewnych czasach – tłumaczy J. Chmara. – Swoją energię chciałbym spożytkować działając na rzecz mieszkańców a nie prowadzić niepotrzebne spory. To  nie jest dobry czas na takie sprawy.

J. Chmara publicznie przeprosi Gancarz na najbliższej sesji Rady Miasta, 22 stycznia. Ma ją również przeprosić w lokalnych mediach a także pokryć koszty sądowe.  E. Gancarz zrezygnowała z datku na cel charytatywny.

– Przez pandemię sprawa ciągnęła się w sądzie blisko rok, na parę miesięcy utknęła  w martwym punkcie. Zgodziłam się na ugodę, bo satysfakcjonują mnie jej warunki. Mam nadzieję, że dla radnego będzie to nauczka na przyszłość, aby najpierw zastanowić się na tym, co chce się powiedzieć i szkalować inną osobę – kwituje. – Mam nadzieję, że wraz z tą ugodą skończą się raz na zawsze pomówienia pod moim adresem.

Napisz komentarz »