REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Zmarł nagle we śnie

Opublikowano 22 stycznia 2021, autor: Piotr Piotrowski

Były poseł, społecznik i rolnik Henryk Ostrowski (60l.) zmarł nagle, we śnie.

Żona nie mogła go dobudzić, w poniedziałek, 18 stycznia wczesnym rankiem. Pan Henryk ostawił żonę Annę i trzy córki.

– Jesteśmy w szoku. Tato odszedł tak nagle. Położył się spać i już nie obudził.  Jeszcze dwa dni wcześniej, w sobotę, świętowaliśmy jego imieniny – opowiada Agnieszka Ostrowska, córka pana Henryka. – Ojciec był w dobrym nastroju, „sypał” dowcipami. Czuł się dobrze, poza cukrzycą nie miał żadnych innych chorób. W poniedziałek rano, gdy mama wezwała pogotowie, jego lekarz podejrzewał zator płucny, być może odpowiedź da sekcja zwłok.

Ostrowski w grudniu skończył 60 lat. Henryk i Anna byli bardzo zgodnym i szczęśliwym małżeństwem. Za półtora roku mieli świętować 40.  rocznicę ślubu. H. Ostrowski kochał zwierzęta. W domu miał dwa psy oraz dwa koty. Pierwszy kot to znajda, a drugiego przygarnął po zmarłej niedawno radnej, Józefie Śliskiej. Przez wiele lat prowadził gospodarstwo rolne, ostatnio był na emeryturze.

Rolnik i poseł

H. Ostrowski zostanie w pamięci szprotawian jako zapalony działacz i polityk. Wielu z nich podkreśla, że oddał wiele serca lokalnym sprawom i gminie. Udzielał się dla mieszkańców Szprotawy jako poseł w latach 2001-05, tworzył w gminie struktury Samoobrony. To on ściągnął do Szprotawy lidera tej partii, Andrzeja Leppera, walczył o interesy lokalnych rolników. W Sejmie pan Henryk pełnił funkcję wiceprzewodniczącego komisji edukacji, później działał w Lubuskim Forum Rolniczym i Lubuskiej Izbie Rolniczej. Dwa lata temu walczył o odszkodowania dla rolników poszkodowanych przez suszę. Wraz z innymi blokował autostradę S3, starając się wpłynąć na decyzję rządu o większej pomocy dla producentów zbóż. Od kilku lat walczył o likwidację składowiska niebezpiecznych odpadów w podszprotawskich Kartowicach. Dążył do tego, aby instalację uznano samowolą budowlaną, z racji bezprawnego podwyższenia jej rzędnych.

Walczył o zdrowie mieszkańców

W szoku jest również sąsiad i były burmistrz Szprotawy, Józef Rubacha. – Jest mi bardzo smutno, tym bardziej, że  Henryk odszedł tak nagle. Bardzo współczuję  jego żonie i córkom – podkreśla. – Byliśmy sąsiadami z ul. Podgórnej, znaliśmy się kupę lat. Choć czasami mieliśmy różniliśmy się w zdaniach to ceniłem Henryka za to, że był dobrym człowiekiem i wielkim społecznikiem, mocno angażował się w sprawy mieszkańców. Bronił interesów rolników, walczył o likwidację składowiska odpadów pod miastem.

– To ogromna strata dla Szprotawy. Henryk energicznie walczył o to, aby składowisko odpadów pod miastem uznać samowolą budowlaną i je zlikwidować, w przeciwieństwie do wielu osób, które po wyborach samorządowych przestały się tym tematem interesować – mówi kolega pana Henryka, Tadeusz Kosmatka. – Walczył o zdrowie mieszkańców i czyste środowisko. Obawiam się, że jego śmierć spowoduje umorzenie spraw w prokuraturze i  szeregu instytucji, które prowadziły postępowanie w sprawie samowoli budowlanej. Dla mnie był wielkim społecznikiem, człowiekiem, który nie bał się postawić na swoim, walczyć o racje swoje i mieszkańców.

Pogrzeb H.  Ostrowskiego odbędzie się dziś (piątek, 22 stycznia), na cmentarzu w Szprotawie. Początek o godz. 13:30.

Napisz komentarz »