REKLAMA

Wasze sprawy

Zbierają na naprawę

Opublikowano 15 stycznia 2021, autor: bj

Proszą o każdą złotówkę, bo ich wóz wysiadł, gdy gasili wielki pożar. Teraz strażacy-ochotnicy z Dębinki chcą uratować swojego stara.

Teraz został im tylko lekki strażacki bus, który w akcjach pożarniczych i ratunkowych niewiele może. W zasadzie nadaje się tylko do transportu samych strażaków bądź dziecięcej drużyny, jednej z dwóch na całe województwo. Bo w OSP w maleńkiej Dębince w gminie Trzebiel działają ludzie, którzy mają wielkie serce do tego, co robią. I wychowują kolejne pokolenia strażaków. Teraz stanęli jednak przed widmem zamknięcia remizy.

-Nasz 38-letni  Star 266 ma uszkodzony silnik, hamulce i zbiornik. Zepsuł się podczas wielogodzinnej akcji gaszenia balotów słomy w Jaryszowie – mówi Justyna Popko z OSP w Dębince.

Pożar balotów słomy w Jaryszowie (gm. Jasień) miał miejsce 18.09. Gdy wozy strażackie dotarły na miejsce, ogniem była objęta już połowa stogu. W niewielkiej odległości od pożaru znajdowały się kolejne 4 stogi i zabudowania. Strażacy jednocześnie polewali wodą stóg i zagrożone budynki. Musieli też zorganizować dowożenie wody z hydrantu i oświetlenie terenu. Akcja trwała 7 godzin. Ponownie ogień w tym miejscu pojawił się 21.09. Strażacy z Dębinki brali udział w obu akcjach i walczyli o to, by szalejący ogień nie przeniósł się na domy i zabudowania gospodarskie. Dla ich wozu była to ostatnia akcja…

Drugie życie dla STARuszka

Na razie strażacy z Dębinki posiłkują się autem wypożyczonym od kolegów z Żarek Wielkich. – Nie określili terminu, kiedy musimy go zwrócić, ale i tak trzeba się bardzo śpieszyć. Bo ich magirus ma…43 lata. Jest w sumie w słabszym stanie niż nasz star. Tyle, że ma sprawny silnik -opowiada pani Justyna.

Strażacy już się skrzyknęli. I jak zawsze wszystko chcą zrobić sami, żeby zaoszczędzić na robociźnie. – Już nawet silnik znaleźliśmy. Kosztuje 2 tys. 300 zł. Całość kosztów razem z częściami i płynami szacujemy na 10 tys. zł-mówi J. Popko.

Na razie rozprowadzają kalendarze. Z wizerunkiem swojego auta, który służy wraz z nimi dzielnie od lat. Zebrali 700 zł i 25 euro.

-Każda złotówka jest ważna. Liczymy na szybki powrót do akcji naszego STARuszka, który nigdy nas nie zawiódł. Zawsze chętnie odpalał i wiózł nas naprzód, by pomagać wszystkim potrzebującym. Dziś sam wymaga nowego „serca”. Dobro wraca i mamy nadzieję na szybki powrót naszego auta do jego garażu – mówią zgodnie.

Kalendarze są jeszcze dostępne w sklepie w Dębince. Można też wesprzeć ochotników poprzez portal zrzutka.pl

– Jesteśmy niewielką jednostką, jedną z 5 w gminie Trzebiel. Nasz Star ma 38 lat i uważamy że warto dać mu drugie życie. Większość naszych prac w remizie wykonywaliśmy do tej pory samodzielnie pozyskując środki od ludzi o dużym sercu. Wykonaliśmy samodzielnie generalny remont garażu, szatni i dachu. Przy naszym OSP działa również Dziecięca Drużyna Pożarnicza. Są to dzieci w wieku 3-13 lat, które również uczą się pierwszej pomocy oraz pokazów akcji ratowniczych. Swoje umiejętności pokazują na festynach i wielu imprezach ogólnopolskich. Teraz my bardzo prosimy. Wspomóżcie nas – kończą.

Każdy, kto chciałby pomóc strażakom w naprawie ich auta proszony jest o wpłaty za pośrednictwem portalu zrzutka. pl

https://zrzutka.pl/5bnhf2

Można też wpłacać pieniądze na konto 32 2030 0045 1110 0000 0427 7520

Można przekazać 1 proc. podatku nr KRS 0000 116 212 i w polu cel szczegółowy w deklaracji podatkowej należy wpisać „OSP Dębinka”

Liczy się każda złotówka.

Napisz komentarz »