REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Kochał Żagań, kochał pracę

Opublikowano 15 stycznia 2021, autor: Piotr Piotrowski

Były pracownik żagańskiego Urzędu Miasta, Stefan Jankowski (75 l.) zmarł po długiej walce z rakiem.

S. Jankowski pracował w żagańskim Ratuszu przez ponad 10 lat, najpierw jako inspektor w wydziale inwestycji, a następnie w wydziale gospodarki komunalnej, rozwoju i nieruchomości. Przygodę z Urzędem Miasta zakończył jako naczelnik, odchodząc na emeryturę w 2010 roku. Wcześniej, po skończeniu studiów budowlanych, pracował w szprotawskich Dolnośląskich Zakładach Odlewniczych, a następnie w żagańskim Polarze, gdzie uruchamiał linię produkcyjną lodówek.  Był też kierownikiem robót w firmie Energopol, nadzorując budowę oczyszczalni ścieków w Żaganiu i Iłowej. Od czterech lat walczył z nowotworem jelita grubego. Zmarł 7 stycznia.

– Nic nie wskazywało na to, że Stefan tak szybko odejdzie. Przez te cztery lata dzielnie walczył z tą straszną chorobą. Na 7 stycznia miał w szpitalu wyznaczoną kolejną chemioterapię. Trzy dni wcześniej zaczął się źle czuć – mówi Regina Jankowska.  – U męża pojawił się bezdech, z dnia na dzień zaczął słabnąć.  Przez pandemię i brak wolnych łóżek jeździliśmy od szpitala, do szpitala, szukając pomocy.  W Żaganiu i Żarach są jednoimienne szpitale covidowe, więc ratunku szukaliśmy w Zielonej Górze, skąd odesłano nas do Torzymia, a następnie do Krosna Odrzańskiego. Dopiero tam go przyjęto na oddział. Dwie godziny przed śmiercią Stefan zadzwonił do mnie, choć ciężko było mu wymówić choć słowo.

Kajakarz i tancerz

Jankowscy przeżyli razem 45 lat. Doczekali się dwóch synów i trójki wnucząt.  – Nigdy się nie kłóciliśmy, byliśmy bardzo zgodnym małżeństwem – podkreśla pani Regina. – Stefan miał dobre serce i niesamowite poczucie humoru, był duszą towarzystwa. Uwielbiał taniec, śpiew i dancingi. Dopóki miał zdrowie, aktywnie uczestniczyliśmy w życiu żagańskiego Związku Emerytów i Rencistów. Mąż nigdy nie bał się ciężkiej pracy. Już w wieku 17 lat pracował przy rozładunku wagonów z węglem. Kochał Żagań, uwielbiał pracować dla miasta i jego mieszkańców.

Największą pasją pana Stefana były podróże i kajakarstwo. – Pracując w Polarze działał w zakładowym klubie kajakarskim „Szron”. Jego największą przygodą na wodzie był trzymiesięczny spływ Dunajem. Będąc już na emeryturze, zwiedziliśmy praktycznie całą Polskę i pół Europy – dodaje pani Regina.

Jankowskiego ciepło będą wspominać koledzy i koleżanki z pracy. – Był bardzo dobrym fachowcem,  doskonale radził sobie w realizacji miejskich inwestycji i kontaktach z ich wykonawcami  – wspomina Grażyna Niklewicz, naczelnik wydziału wydziału spraw obywatelskich w żagańskim Urzędzie Miasta. – Przychodząc do pracy w Urzędzie Miasta, pan Stefan miał już spore doświadczenie i wiedzę. Świetnie rozwiązywał wszelkiego rodzaju problemy,  nigdy nie był skarg na jego pracę. Będę go bardzo dobrze wspominał – dodaje były burmistrz Żagania, Sławomir Kowal.

S. Jankowski został pochowany we wtorek, 12 stycznia, na żagańskim cmentarzu. Jego rodzina dziękuję wszystkim za udział w pogrzebie.

Napisz komentarz »