REKLAMA

Polityka

Delikatne bezkrólewie

Opublikowano 15 stycznia 2021, autor: Sławomir Janusz

Jeśli chodzi o wybór prezesa PSL, ludowcy mają twardą zasadę – musi być co najmniej dwóch kandydatów. Jednym jest Stanisław Tomczyszyn. Kto będzie drugim?

W ub. tygodniu PSL pochowało swoją dotychczasową prezes Jolantę Fedak. Nastało bezkrólewie. Arkadiusz Dąbrowski, rzecznik partii w województwie mówi, że formalnie partię reprezentuje teraz pięcioosobowy zespół, w skład którego wchodzi on, Łukasz Porycki (wicemarszałek), Stanisław Tomczyszyn (wicemarszałek), Mirosław Glaz (dyrektor w Urzędzie Marszałkowskim) i Zbigniew Kołodziej (szef klubu PSL w sejmiku). Piszemy formalnie, bo taką uchwałę jeszcze za życia J. Fedak podjęło prezydium składające się z prezesów powiatowych.

– Wydaje mi się, że ta uchwała jest wciąż ważna. Oznacza to, że na czele PSL stoi teraz właśnie zespół – mówi A. Dąbrowski. – Trwają pewne rozmowy kuluarowe, ale zależy nam na zgodzie wewnątrzpartyjnej – dodaje.

Kto oprócz Tomczyszyna?

– Śmierć naszej prezes powinna przyśpieszyć procedurę wyboru nowego prezesa – uważa Czesław Fiedorowicz, członek PSL i były przewodniczący rady sejmiku. Wybory miały się odbyć już w ub. roku, ale przesunięto je ze względu na pandemię. Prezesem dalej chciała być J. Fedak. Takie aspiracje zgłaszał też S. Tomczyszyn.

– Statut PSL jest dość nietypowy. Zakłada, że musi być co najmniej dwóch kandydatów, żeby wybory mogły się odbyć. Nawet jeśli S. Tomczyszyn zgłosi swoją kandydaturę, to musi mieć chociaż jednego konkurenta – tłumaczy Cz. Fiedorowicz. Sam nie ma aspiracji, żeby być prezesem, ale widzi potencjalnych kandydatów. – Może Łukasz Porycki, albo któraś z koleżanek z północy województwa. Jest wiele osób, które w naszej partii mają kompetencję, by przewodzić. Ważne, żeby wybory odbyły się jak najszybciej, bo jest delikatne bezkrólewie – mówi.

W poniedziałek (18.01.) zbiera się prezydium PSL. – Zgłoszę tam propozycję, żeby przeprowadzić wybory w trybie online – zapowiada Cz. Fiedorowicz.

Napisz komentarz »