REKLAMA

Kronika policyjna

Bomber posiedzi 15 lat, choć Ziobro chciał więcej

Opublikowano 15 stycznia 2021, autor: Piotr Piotrowski

Szprotawski „bomber” spędzi za kratkami 15 lat. Sąd Najwyższy oddalił kasację ministra sprawiedliwości. To finał czteroletniej batalii o karę dla Pawła R.

Przypomnijmy, 26-letni mieszkaniec Szprotawy w 2016 roku podłożył bombę w jednym z wrocławskich autobusów miejskich. Tylko dzięki przytomności kierowcy, który wyniósł ładunek  na przystanek, nie doszło do tragedii. Tam bomba domowej roboty eksplodowała, raniąc 82-letnią kobietę. Wcześniej Paweł R. dzwonił na policję i domagał się 120 kg złota okupu. Groził, że „z Wrocławia zrobi drugą Brukselę”.

Policja namierzyła go dzięki miejskiemu monitoringowi. Został zatrzymany przez antyterrorystów w rodzinnym domu w Szprotawie. Przestępstwa, których się dopuścił miały, zdaniem prokuratury, charakter terrorystyczny. Student chemii został oskarżony o usiłowanie zabójstwa wielu osób przy użyciu materiałów wybuchowych oraz wymuszenie rozbójnicze. Podczas procesu szprotawianin przyznał, że informacje na temat skonstruowania bomby znalazł w internecie. Zrobił ją z szybkowaru, wypełnionego materiałami wybuchowymi, śrubami i gwoździami.

Ziobro oddalony

Trzy lata temu sąd pierwszej instancji skazał „bombera” na 20 lat odsiadki (15 lat za zamach terrorystyczny i 5 lat za próbę wyłudzenia złota drogą okupu). Dodatkowo miał pokryć połowę kosztów sądowych, czyli aż 200 tys. zł. Były one wyjątkowo wysokie, m.in. przez konieczność przeprowadzenia przez biegłych dwóch kontrolowanych wybuchów. Od wyroku odwołali się nie tylko obrońcy, ale i prokuratura, która wnioskowała o 25 lat więzienia. Z kolei adwokaci 24-latka tłumaczyli, że ich klient miał depresję i wpadł na pomysł, że zarobi duże pieniądze, żądając okupu. Sąd Apelacyjny zmniejszył „bomberowi” karę z 20 na 15 lat odsiadki. Ale to nie był koniec sądowej batalii. Od wyroku kasację do Sądu Najwyższego złożył minister Zbigniew Ziobro. Żądał co najmniej 25 lat więzienia. Jego zdaniem, wyrok sądu drugiej instancji jest zbyt łagodny. W ocenie Ziobry sędziowie Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu błędnie uznali, że zabicie pasażerów autobusu nie było celem oskarżonego. Minister zarzucił sędziom rażące naruszenie przepisów prawa karnego, czy niewłaściwe potraktowanie opinii biegłych oraz świadków. Ale Sąd Najwyższy nie podzielił jego zdania, oddalając kasację i uznając, że kara 15 lat  odsiadki dla szprotawianina jest adekwatna do czynu. Jego decyzja jest ostateczna i nie podlega już kolejnemu zaskarżeniu.

Napisz komentarz »