REKLAMA

Sport

Żagań zasługuje na pierwszą ligę!

Opublikowano 15 stycznia 2021, autor: Piotr Piotrowski

O grze przy pustych trybunach i celach na ten sezon rozmawiamy z Hubertem Mańko, siatkarzem drugoligowego WKS-u Sobieski Żagań.

Regionalna: Zamienił pan zaplecze Plus Ligi i grę w barwach mistrza Węgier na drugą ligę w Żaganiu. Co się stało?

Hubert Mańko: Dwa sezony grałem w AZS-ie Tauron Częstochowa. Trafiłem tam już będąc w drugiej klasie liceum. Przygodę z siatkówką zacząłem pod okiem Wojciecha Budo, który przestawił mnie z pozycji atakującego na przyjęcie. W pierwszym sezonie biliśmy się o awans do I ligi, w drugim, w którym miałem więcej grania, niestety, częstochowski klub wpadł w finansowe tarapaty. Przestał być wypłacalny, przez cały sezon dostaliśmy raptem półtorej pensji. A wiadomo, z niewolnika nie ma pracownika. Trafiłem do mistrza Węgier – drużyny Vegyész RC Kazincbarcika. Niestety, tam przygoda z siatkówką się nie ułożyła po mojej myśli. Wróciłem do Polski, roztyłem się. Postanowiłem, że jeśli nie znajdę klubu w najbliższym czasie, to  zakończę karierę. I zgłosił się do mnie wiceprezes Sobieskiego, Artur Chaberski, z propozycją gry w Żaganiu.

Dziś jest pan jednym z liderów żagańskiej drużyny.

Tutaj się odbudowałem. Mamy świetną, zgraną paczkę, połączenie doświadczenia i rutyny z młodzieńczą werwą. Szkoda ubiegłego sezonu, w którym doszliśmy do play – offów. Wygraliśmy w nich półfinały z Wałbrzychem, ale nie dane nam było dalej bić się o awans do I ligi, z racji pandemii, przez którą przedwcześnie zakończono rozgrywki. Ten sezon jest jeszcze lepszy. W żagańskiej Arenie wygraliśmy wszystkie mecze, na wyjeździe polegliśmy tylko dwa razy i to w stosunku 2:3. Wierzę, że do play – offów przystąpimy z drugiego miejsca. Jeśli przejdziemy półfinały, w centralnym etapie najprawdopodobniej trafimy na bardzo silne zespoły z Warszawy, Głogowa oraz kogoś z trójki: Tychy, Częstochowa, Kęty.  Jesteśmy gotowi na awans. Żagań i jego kibice zasługują na pierwszą ligę. Czy klub podoła finansowo, w razie, gdybyśmy awansowali? Wierzę, że tak. To już rola działaczy, aby spiąć budżet na miarę pierwszej ligi. Na razie przed nami pięć meczów w rundzie zasadniczej i play – offy,  w których najprawdopodobniej trafimy na Astrę Nowa Sól.

Szkoda, że tak udany sezon gracie przy pustych trybunach.

Brakuje kibiców, którzy tak żywiołowo nas dopingowali w ubiegłym roku. Wygraliśmy wszystkie mecze w Arenie, więc tym większa szkoda, że bez publiczności na trybunach. Trzeba się z tym pogodzić. Wierzymy, że wiosną to się zmieni i normalność wróci do hal sportowych.

Z Astrą Nowa Sól tradycyjnie zagraliście emocjonujące spotkanie, zakończone tie – breakiem. 

Mogliśmy wygrać za trzy, ale przy stanie 18:15 przytrafiły się błędy, rywale wyrównali, a po chwili wyszli na prowadzenie. Taki jest sport. Szkoda tego straconego punktu, ale najważniejsze jest zwycięstwo i utrzymanie drugiej lokaty w tabeli. Wierzę, że „twierdza Żagań”  zostanie niezdobyta do końca tego sezonu, również w play-off.

Napisz komentarz »