REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Trenować i spełniać marzenia

Opublikowano 08 stycznia 2021, autor: jb

Julia Tomkiewicz (23 l.) z podżagańskiego Tomaszowa witała Nowy Rok na oczach milionów. Była tancerką podczas Sylwestrowej Nocy Przebojów stacji Polsat.

Na scenie można było ją zobaczyć w towarzystwie największych gwiazd polskiej sceny. Nam opowiada o kulisach tej pracy i o tym, jak zaczęła się jej przygoda z tańcem.

J. Tomkiewicz pochodzi z Tomaszowa. W Żaganiu kończyła SP nr 1, potem Gimnazjum nr 1. Jest absolwentką LO im. S. Banacha. Jej mama Jolanta jest nauczycielką w Zespole Szkół Technicznych i Licealnych, a brat Igor uczniem SP nr 2 w Żaganiu.

Regionalna: Jak udało ci się trafić na nagranie sylwestra?

Julia Tomkiewicz: – To 10 lat treningów, ciężkiej pracy i szkolenia się w tańcu. We wrześniu przeprowadziłam się do Warszawy, w październiku poszłam na casting do grupy „Next” Tomasza Barańskiego, gdzie zostało wybranych 3 tancerzy, do pracy właśnie w sylwestra.

Jak wyglądały przygotowania do tego występu?

– Przygotowania do sylwestrowej imprezy trwały 3 tygodnie. Gdy Wielka Brytania zawiesiła loty przez lockdown z planów wypadł jeden artysta stamtąd. Przez to my w trzy dni po świętach musieliśmy opracować układy do 5 zupełnie innych piosenek, ale się udało. Tańczyłam przy 13 piosenkach.Ważna była umiejętność organizacji, żeby wiedzieć, z której strony wyjść, jaką przybrać mimikę, kiedy dojdzie do tego stres i kamery.

 Co było najtrudniejsze?

Na pewno nie można być wstydliwym. Pomiędzy niektórymi piosenkami było 20 sekund na przebranie się. Przebieraliśmy się tuż za sceną, czasami jakieś elementy garderoby nosiłyśmy pod spodem.

Występ z którym artystą wspominasz szczególnie?

– Na pewno ten z Dodą. Gdy ona grała koncert w Żaganiu, ja byłam wtedy małą dziewczynką i marzyłam o tym, żeby zatańczyć kiedyś z taką gwiazdą. To super przeżycie. Tańczyłam też do występów Sylwii Grzeszczak, Mandaryny, Alicji Majewskiej oraz zespołów Piersi czy Daj To Głośniej.

Taniec jest twoją pasją czy już pracą?

Jeszcze studiuję, ale robię wszystko, żeby taniec był moją pracą zawodową. Studiuję taniec na Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu, szkolę się, by być tancerką, ale też by móc uczyć tańczyć. Choć na początku nie wiedziałam czy iść w stronę tańca, ukończyłam Politechnikę, jestem inżynierem z zarządzania. Równolegle zaczęłam studiować taniec.

A jak wyglądały twoje początki z tańcem?

Zaczynałam 10 lat temu. Zapisałam się do sekcji tańca Żagańskiego Pałacu Kultury pod kierunkiem Artura Niezgody. Po 2 latach stwierdziłam, że chcę iść dalej, próbować nowych rzeczy. W tańcu jest bardzo ważne to, by się ciągle szkolić, szukać nowych technik. W wieku 14 lat już dojeżdżałam na zajęcia do Żar, Zielonej Góry, Wrocławia, jeździłam na warsztaty. Będąc z niewielkiego Żagania, który w dodatku nie jest blisko żadnego dużego miasta, nie było to łatwe, żeby się szkolić i się wybić. Łatwiej było już na studiach w Poznaniu. Wtedy też nabrałam takiej odwagi, żeby postawić na taniec na sto procent.

Czy ciężko było pogodzić taniec ze szkołą, potem studiami? Jak spędzasz czas wolny?

Już w liceum  na każdy weekend dojeżdżałam do Wrocławia, żeby się szkolić. Dzisiaj codziennie chodzę na zajęcia taneczne. Jak studiuję, popołudniami chodzę na zajęcia, próby, czasami do bardzo późna. Dodatkowo, trzeba się wzmacniać, ćwiczyć na siłowni, rozciągać się. To jest praca na cały etat. Taniec zajmuje cały mój czas. Czasami zostaję na sali prób nawet wieczorami sama na sali i wracam np. o 1:00. Na weekendy zapisuję się na kolejne warsztaty i tańczę też cały weekend, więc to całe moje życie.

Impreza sylwestrowa to nie jedyne twoje osiągnięcie w tańcu.

Dla mnie to było duże wydarzenie, ciężko się dostać do telewizji.  Bardzo się cieszę, że udało mi się zrobić tego sylwestra na żywo. Z większych zleceń komercyjnych wystąpiłam w teledyskach Rosalie „Nie Mów” oraz brytyjskiego artysty Kuhanga. Dodatkowo wystąpiłam też w nowym polskim serialu Netflixa, w jednym z odcinków „Sexify” wystąpiłam  w scenach balu z grupą tancerzy tańczących Vogue.

Jakie masz cele na przyszłość?

Bardzo bym chciała w Żaganiu i okolicy poprowadzić jakieś zajęcia, warsztaty dla dzieci. Chciałabym dzieciom pokazać, że można dojść do wszystkiego samemu, ciężką pracą. Jeżeli chodzi o taniec w grupie, to nie jest tak, że ja zawsze byłam tą najzdolniejszą. Zawsze wydawało mi się, że wszystkim się udaje, a mi nie. A oni wszyscy już od dawna nie tańczą. Nad sobą trzeba cały czas pracować, dążyć do tego, czego się pragnie i wierzyć w swoje marzenia. Taniec to jest metoda prób, błędów, ciężkiej pracy i szczęścia. Moim największym marzeniem jest dalsza praca na scenie w Polsce jak i za granicą. Szczególnie teledysk lub trasa koncertowa z Dua Lipą.

Napisz komentarz »