REKLAMA

Samorząd

Jak krowie na rowie, czyli awantura o żłobek

Opublikowano 08 stycznia 2021, autor: Piotr Piotrowski

Radni gminy Żagań pokłócili się z wójtem o budowę żłobka. Ostatecznie, do inwestycji dojdzie, choć aż dziewięciu z nich wstrzymało się od głosu.

Temat budowy żłobka w podżagańskim Bożnowie wrócił po raz trzeci, tym razem na sesji budżetowej (30.12.). Dodajmy, że radni z opozycji wójta, którzy mają większość w Radzie Gminy, odrzucili tę inwestycję rok temu. Mimo to, wójt nie zrezygnował z niej. Umieścił budowę żłobka w tegorocznym budżecie, a na sesji kolejny raz przekonywał radnych, aby przegłosowali to zadanie. Podkreślał, że gmina nie dołoży ani złotówki do budowy, bo milion złotych na ten cel uzyskała z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych, które wraz drugim milionem z programu „Maluch+”  starczą na całą inwestycję. Łączne – 2 mln 130 tys. zł.

Nie chcą być maszynkami do głosowania

Radni z opozycji mieli pretensje, że wójt wcześniej umieścił zadanie w budżecie i zgodził się na przyjęcie dotacji z RFIL bez ich wiedzy.

– Będąc radnym w poprzedniej kadencji, ciągle nam pan ubliżał, że jesteśmy maszynkami do głosowania dla ówczesnego wójta, a teraz właśnie tak nas pan traktuje – grzmiała przewodnicząca Elżbieta Kłoniecka. – Mam wrażenie, że podjął już pan decyzję za nas i jeszcze guziki za nas powciskał. Czy nie sądzi pan, że trzeba było zapytać o zdanie radnych, zanim pan podpisał umowę na dofinansowanie?

Radna Agnieszka Dziewiatnik dociekała, skąd gmina weźmie pieniądze na utrzymanie żłobka dla 20 dzieci i ile wyniosą koszty. Usłyszała, że zatrudnienie znajdą cztery opiekunki, jedna pielęgniarka i jedna sprzątaczka. Roczne utrzymania żłobka pochłonie 436 tys. zł. Jego otwarcie planowane jest z początkiem 2022 roku.

– Budujemy za darmo, proszę pani – odparł wójt gminy, Leszek Ochrymczuk, podkreślając, że budowa własnego żłobka to oszczędność. – To jest właśnie dbanie o finanse gminy. To, że nie będziemy płacili miastu rocznie 1 mln zł za nasze dzieci uczęszczające do tamtejszych placówek, tylko mniej, może 600-700 tys. zł. To pozwoli pokryć koszty utrzymania żłobka. Nie traktujmy tego żłobka jak problemu. Problemem jest alkoholizm czy niszczenie mienia w gminie.

– Proszę powiedzieć, z czego gmina utrzyma żłobek? Bez ogródek, tylko jasno, jak krowie na rowie – dociekała Dziewiatnik.

– Ile trzeba mieć złośliwości i niechęci, aby tak pytać! – denerwował się wójt.

– Chcemy, aby żłobek działał przy przedszkolu. Będzie nim zarządzał jeden dyrektor, będzie wspólna kuchnia. Mamy dobry budżet, stać nas na utrzymanie żłobka – wspierała wójta Danuta Michalak, sekretarz gminy.

Dbajmy o mieszkańców!

Ale sekretarz nie uspokoiła emocji. Ostra wymiana zdań dalej trwała.

– Możemy sobie tutaj dziś wrzucać za koszulę, ale nic z tego nie będzie – skwitował dyskusję Ochrymczuk. – Apeluję o mądrość i nowy rozdział w współpracy radnych z wójtem.

– Tę Radę Gminy to pan podzielił, wyzywając nas od judaszy! – ripostowała przewodnicząca E. Kłoniecka.

– Mamy dbać o mieszkańców, którzy chcą się tutaj budować. Pierwsze, o co nas pytają, to szkoła i żłobek – podkreślał wiceprzewodniczący Paweł Lipski. – Dostaliśmy bonus na kwotę 2 mln 130 tys. zł, a my się tutaj zastanawiamy! – dziwił się.

W podobnym tonie wypowiedział się radny Marian Hrycak, który podkreślił, że o żłobek dopytują go mieszkańcy.

Ostatecznie inwestycja przeszła 6 głosami. Pozostałych 9 radnych wstrzymało się od głosu (Ireneusz Szczupiel, Wiesław Grela, Jan Daniszewski, Mariusz Wołoszyn, A. Dziewiatnik, Piotr Cisowski, Adam Górniak, Jolanta Czarnogrodzka i E. Kłoniecka). Już następnego dnia po sesji, 31 grudnia, wójt ogłosił przetarg na budowę żłobka.

Napisz komentarz »