REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Igły poszły w ruch

Opublikowano 31 grudnia 2020, autor: Michalina Kozarowicz

Szczepienia przeciw Covid-19 ruszyły w naszym regionie we wtorek, 29.12. Jako pierwsi szczepili się lekarze 105. Szpitala Wojskowego w Żarach.

Kiedyś z wytęsknieniem przed świętami czekaliśmy na statki z pomarańczami. W tym roku wypatrywaliśmy ciężarówek firmy Pfizer, która wyprodukowała szczepionki przeciw koronawirusowi. Szczepienia w Polsce rozpoczęły się w niedzielę, 27.12.

 

Obowiązek medyka

We wtorek (29.12) pierwsze 30 fiolek ze szczepionką trafiło do 105. Szpitala Wojskowego w Żarach.

– Szczepionki przyjechały do nas specjalnym transportem – mówi Ryszard Smyk, zastępca komendant 105. Szpitala Wojskowego w Żarach. – W każdej ampułce jest porcja na 5 szczepionek. Szczepić zaczęliśmy od pierwszego dnia, ponieważ szczepionki, po wyjęciu z temperatury -70 stopni, gdy przerwany zostanie łańcuch zabezpieczający, muszą zostać wykorzystane w 5 dni. – wyjaśnia lekarz.

Szczepionki przyjechały do Żar we wtorek rano. W południe jako pierwszy zaszczepił się komendant szpitala. Punkt szczepień wyznaczono w budynku Podstawowej Opieki Zdrowotnej pod nr 12.

– Szczepionka nie bolała – komentował po wszystkim płk Artur Lipczyński, komendant szpitala. – Nie miałem żadnych wątpliwości, żeby się szczepić. Zbadałem wcześniej liczbę przeciwciał, w obydwu klasach miałem 0, na tej podstawie wiem, że nie miałem żadnych kontaktów z wirusem, a moim obowiązkiem jako medyka było zaszczepić się – komentował lekarz.

Przed szczepieniem należy wypełnić specjalną ankietę dotyczącą stanu zdrowia. Po 3 tygodniach szczepienie musi być powtórzone.

– Uważam, że to jedyna metoda, którą możemy zastosować w tym momencie – komentuje Marcin Słupek, specjalista chorób wewnętrznych i medycyny nuklearnej ze 105. Szpitala Wojskowego, który szczepił się zaraz po komendancie. – To racjonalne zachowanie, które pozwoli nam wyjść z epidemii.

Szczepionka przeciwko koronawirusowi jest dobrowolna i bezpłatna. W pierwszej kolejności szczepią się lekarze.

– Jako szpital będziemy szczepić też inne grupy zawodowe. W pierwszej kolejności, po lekarzach, przyjdzie czas na mundurowych – mówi Małgorzata Harbin,pielęgniarka koordynująca 105. Szpitala Wojskowego. – We wtorek zaszczepiliśmy 25 osób ze względu na to, że mogliśmy zacząć dopiero w południe. W następne dni będzie to 40 osób dziennie. Na razie około 60% personelu zadeklarowało chęć szczepienia. Niektórzy, tak jak ja, na razie nie mogą się zaszczepić. Przeszłam przez Covid- 19 w październiku i wciąż mam przeciwciała. Myślę, że będę mogła się szczepić pod koniec lutego. Zapotrzebowanie na ilość szczepionek będziemy zgłaszać w czwartki, a szczepionki będą dostarczane nam w poniedziałki – wyjaśnia pielęgniarka.

W Szpitalu na Wyspie w Żarach szczepienia zaczęły się w środę (30.12). Jako pierwsza zaszczepiła się Jolanta Dankiewicz, prezes szpitala. Zaraz za nią pod igłę poszedł Piotr Jackiewicz, ginekolog i położnik.

– Nie widziałem innej możliwości jak się zaszczepić – mówi P. Jackiewicz, ginekolog w Szpitalu na Wyspie. – Szczepienia są koniecznością.

Szpital na Wyspie zacznie od zaszczepienia 75 swoich pracowników.

My się szczepimy

Medycy przyznają, że nawet ich środowisko jest podzielone, jeśli chodzi o szczepienia, jednak wśród lekarzy z naszych przychodni panuje przekonanie, że są one niezbędne.

– Na szczepienie czekam z niecierpliwością – mówi lek. med. Jolanta Bliźniak z NZOZ „Medyk” w Żarach przy ulicy Okrzei. – Mam je mieć w poniedziałek, zaraz po Nowym Roku, w Szpitalu na Wyspie. Szczepi się też cały personel mojej przychodni. Mam już skierowanie. Jak mnie wezwą nawet o północy, to pojadę. Nie rozumiem, jak ktoś może nie chcieć się zaszczepić. To cud, że udało im się opracować szczepionkę tak szybko. Pracowali na bazie wirusów sprzed 20 lat, więc mieli już punkt wyjścia, dlatego śmieszą mnie te spekulacje, że szczepionkę opracowano za szybko. Latamy w kosmos, a nie potrafimy zrobić szczepionki? – pyta retorycznie J. Bliźniak.

Podobnego zdania jest Kazimierz Goebel, który również jest już zapisany na szczepienie.

– Razem z małżonką nie możemy się doczekać. Będę się szczepił i nawet nie miałem cienia pomysłu, że mogłoby być inaczej – mówi lek. med. K. Goebel z przychodni Goebel- Zajączkowski na ulicy Zwycięzców w Żarach. – Nie ma się czego bać, to zwyczajna głupota. Tylko raz pozwoliłem sobie na przejrzenie internetowych doniesień o różnych spekulacjach antyszczepionkowców. Komentarz na to mam jeden. Tylko jednej szczepionki nie wymyślimy, tej na głupotę. Szczepionki nas uratowały zwłaszcza w okresie powojennym – komentuje lekarz.

 Na szczepienie zapisany jest także Roman Karasiewicz.

– Zdania co do zasadności szczepień są podzielone nawet w naszym środowisku. Powiedziałbym tak – 60% za, a 40% przeciw. Ktoś twierdzi, że ma alergię, ktoś inny chce poczekać, jak sytuacja się rozwinie i jak pozostali będę reagować na szczepienie. Ja nie mam wątpliwości, jestem już starej daty i uważam, że szczepionki uratowały ludzkość i zrobią to znowu. Zaszczepienie populacji to jedyna szansa na wyciszenie epidemii. Jeżeli dosięgnie nas nawrót, to gospodarka już się nie odbuduje, a wtedy wszyscy polegniemy – komentuje R. Karsiewicz, lek. med z przychodni w Lipinkach Łużyckich.

Nauczyciele do szczepień

Kto następny w kolejce?

– Myślę, że koniec stycznia i luty to jest ten okres, kiedy nauczyciele, oczywiście ci, którzy będą chcieli, będą poddawani szczepieniom. Jest to dobrowolne, pamiętajmy o tym, ale zachęcam do tego wszystkich – powiedział Przemysław Czarnek, minister edukacji. – Jeśli taki powrót będzie możliwy, to jako pierwsi wrócą do szkół uczniowie klas I-III szkół podstawowych.

Jak można się zaszczepić?
Zostaliśmy podzieleni na 4 grupy. Dla każdego z nas zostanie wygenerowane specjalne zaproszenie na platformie elektronicznej. Będzie ono ważne przez 60 dni. Do nas będzie należało zapisanie się na szczepienie. Będzie to można zrobić, dzwoniąc na infolinię na numer 989 lub do lekarza pierwszego kontaktu, a także korzystając z internetowego konta pacjenta.

Napisz komentarz »