REKLAMA

Aktualności, Samorząd

Mamo, chwalą nas! Kto? Wy mnie, a ja was!

Opublikowano 31 grudnia 2020, autor: Piotr Piotrowski

Starosta ściskający rękę, w kasku na budowie, z kwiatami, w towarzystwie seniorów. Henryk Janowicz uśmiecha się do wyborców na 14 zdjęciach. A to wszystko na 8 stronach. Na „Głos Powiatu Żagańskiego” co miesiąc pójdzie ponad 1,5 tys. zł. – To zbędny wydatek. Tuba propagandowa! – grzmią radni z opozycji.

Pierwszy numer bezpłatnego „Głosu Powiatu Żagańskiego” ukazał się tuż przed świętami Bożego Narodzenia w nakładzie 5 tys. egzemplarzy. Trafiły do wszystkich miejscowości oraz sołectw w powiecie żagańskim. Koszt wydania świątecznego numeru to 1 tys. 537,50 zł. W biuletynie starosta Henryk Janowicz chwali się inwestycjami drogowymi czy pomocą dla żagańskiego szpitala. Na ośmiu stronach starosta pojawia się aż na czternastu zdjęciach. Uśmiechnięty, ściskający rękę, w kasku na budowie, z kwiatami, w towarzystwie seniorów.  Otwiera drogi, wręcza puchary sportowcom, bryluje na targach zdrowej żywności, w końcu pozuje ze zgrzewkami wody dla żagańskiego szpitala. Wszystko ma szczytny cel, pokazuje zapracowane władze powiatu.

Punkt widzenia się zmienia

Czytelnik z Żagania, który zadzwonił do redakcji w tej sprawie, podkreśla, że ludzie z obozu starosty niegdyś sami krytykowali wydawanie urzędowej gazetki przez burmistrza Żagania Daniela Marchewkę, a dziś sami to robią.

– Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia – kwituje. – No, ale za chwilę półmetek kadencji, więc trzeba się chwalić sukcesami. Szczególnie w Żaganiu, gdzie zagrożony odwołaniem w referendum burmistrz Katarzyniec jest w dobrych relacjach ze starostą Janowiczem.

W mediach społecznościowych zawrzało.  – Pycha kroczy przed upadkiem – komentuje kolejny mieszkaniec, pan Piotr. – Czy to nie propaganda przyczyniła się do upadku poprzedniego żagańskiego samorządu?

– Kolejne pieniądze wywalone nie na ten cel, co trzeba – dodaje pan Paweł.

Krytyki nie szczędzą również radni powiatowi.

– Moim zdaniem, to zbędny wydatek, bo tak naprawdę o wszystkim tym, o czym można przeczytać w tej gazetce starosty, informowały już niezależne media, a także internetowa strona powiatu – podsumowuje radny Paweł Chylak. – Sam, będąc wiceburmistrzem Szprotawy, spotkałem się z krytyką, gdy Urząd Miasta wydawał taki biuletyn. Dziś, w dobie pandemii, oszczędzania i oglądana dwa razy każdej złotówki uważam, że wersja internetowa biuletynu wystarczy.

Same sukcesy

O gazetkę pytamy w starostwie.

– Jest grupa ludzi, która z portali internetowych nie korzysta, a my jako urząd mamy możliwości, aby zapewnić mieszkańcom dostęp do tych informacji w formie papierowej – mówi Iwona Hryniewiecka, sekretarz powiatu. – „Głos Powiatu Żagańskiego” to także miejsce, w którym nasza młodzież i dzieci mogą zaprezentować swoje talenty, sukcesy i zainteresowania. Jego celem jest również przedstawienie współpracy z poszczególnymi samorządami, co również wpłynie na ich promocję.

Sekretarz dodaje, że w tym roku planowane uroczystości czy imprezy zostały zorganizowane tylko w części, dlatego zaoszczędzone w ten sposób środki przeznaczono na wydanie grudniowego numeru gazety.

– Po przeanalizowaniu potrzeb podjęliśmy decyzję o zmniejszeniu nakładu do trzech tysięcy egzemplarzy, co obniży koszty związane z wydawaniem publikacji – zaznacza sekretarz.

Sam starosta Henryk Janowicz przekonuje, że urzędowa gazeta jest potrzebna.

– Po to, abyśmy pokazywali mieszkańcom, co robimy dla powiatu. To jest urzędowy biuletyn, promujący nasze działania – tłumaczy. – Same pozytywne działania, bez polityki.

Napisz komentarz »