REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

O mało nie zginąłem!

Opublikowano 31 grudnia 2020, autor: Michalina Kozarowicz

Ogromna tafla lodu spadła z naczepy samochodu ciężarowego na Ryszarda Kątka z Żar. Gdyby nie odskoczył, doszłoby do tragedii!

Ryszard Kątek mieszka przy ulicy Ludowej w Żarach. W poniedziałek (28.12) wcześnie rano wyszedł ze swoim psem Pako na poranny spacer.

– Była dopiero 5.30, ale co zrobić, gdy piesek chce na dwór. Byłem jeszcze zaspany, gdy wyszedłem przed blok – opowiada pan Ryszard. – Przeszedłem może 2-3 metr, kiedy z ciężarówki, która wjeżdżała w Ludową z Wapiennej, spadła ogromna tafla lodu. Odskoczyłem do tyłu, ciągnąc za sobą psa. Byłem w tym momencie naprawdę przerażony! – opowiada.

Tafla, która spadła pod nogi mężczyzny i jego psa, była spora.

– Gdy trochę ochłonąłem, poszedłem do domu po miarkę. Zmierzyłem grubość. Tafla lodu miała aż 5 centymetrów! Przez święta padało, a rano kierowcy nie chciało się sprawdzać, co ma na plandece. Gdyby to na mnie spadło, to by mnie zabiło, a w najlepszym wypadku na pewno ucierpiałbym bardzo poważnie. Z psa zostałby tylko plama. Niestety, nie przyjrzałem się, co to był za samochód, ale kierowca będzie dobrze wiedział, że o niego chodzi, jak przeczyta artykuł. Człowieku! Sprawdź samochód, zanim ruszysz w trasę, mogłeś mnie zabić! – złości się pan Ryszard.

 

Ciężarówki na obwodnicę!

Pan Ryszard podkreśla, że to nie pierwszy raz, kiedy samochody ciężarowe, jeżdżące na skróty do miasta z ulicy Wapiennej, robią demolkę na Ludowej.

– Nasza ulica jest dość wąska, samochody uderzały w kamienny kwietnik, który w końcu został przestawiony. Najgorzej, że my tu nie mamy chodnika, chodzimy poboczem. Tylko czekać na tragedię. Pisaliśmy w tej sprawie wiele razy do urzędników, bo wystarczyłoby, żeby z Wapiennej w Ludową był zakaz skrętu w prawo dla ciężarówek i byłoby po sprawie. Przecież obok jest obwodnica, właśnie po to, by jeździły po niej ciężarówki, a nie pchały się przez ulicę domów jednorodzinnych – dodaje R. Kątek.

O problemie mieszkańców ulicy Ludowej urzędnicy wiedzą i obiecują zająć się tematem.

– Przeanalizujemy sytuację i podejmiemy właściwe kroki – informuje Rafał Fularski, naczelnik wydziału infrastruktury technicznej w Urzędzie Miasta w Żarach.

Napisz komentarz »