REKLAMA

Aktualności, Samorząd

Tykająca bomba na kredyt

Opublikowano 31 grudnia 2020, autor: Piotr Piotrowski

Ponad 11 mln zł kredytu chce zaciągnąć w przyszłym roku burmistrz Żagania. Budżet na 2021 rok zaplanował z ponad 14-milionowym deficytem. Mimo tego, na inwestycje będzie mniej pieniędzy niż w tym roku.

Żagań kończy rok z zadłużeniem sięgającym 16 mln 51 tys. zł, ale w przyszłym roku ten dług znacznie się zwiększy. Ponad 11 mln zł z kolejnych kredytów pójdzie m.in. na spłatę wcześniejszych pożyczek oraz inwestycje, których nie udało się zrealizować w tym roku: termomodernizację Przedszkoli nr 2 i 3 oraz filii nr 5 (łączny koszt 5 mln 262 tys. zł) i remont zabytkowych fontann w parku pałacowym (2 mln 449 tys. zł). W przyszłym roku rozpocznie się budowa nowego cmentarza w rejonie ul. Granicznej i Kożuchowskiej (I etap, za 762 tys. zł). Burmistrz chce też przygotować kąpielisko na Gryżycach (wraz z projektem – 90 tys. zł) oraz dołożyć 270 tys. zł do budowy schroniska dla zwierząt w Marszowie i kolejne 200 tys. zł – do zakupu tomografu komputerowego dla żagańskiego szpitala. W budżecie znajdą się też pieniądze na dokumentację projektową modernizacji kąpieliska miejskiego przy ul. Niepodległości (235 tys. zł).

Drogi, kąpielisko i schronisko

W przyszłym roku urzędnicy zaplanowali wydać na drogi 2 mln 976 tys. zł, w tym na przebudowę drogi w strefie przemysłowej przy ul. Wurtha – 1 mln zł. Ponadto modernizacji doczeka się pięć chodników: przy ul. Kopernika (85 tys. zł), ul. Świerkowej i Puławskiego (łącznie 143 tys. zł), Bema (130 tys. zł), Waryńskiego (145 tys. zł) oraz ulice Nocznickiego (480 tys. zł, I etap) i Prusa (363 tys. zł). Przewidziany jest drugi etap zagospodarowania placu przy ul. Sobieskiego (za 250 tys. zł) oraz oświetlenie na ul. Moniuszki (90 tys. zł), Konopnickiej (od nr 45 do stanicy kajakowej, 80 tys. zł) i Krętej (100 tys. zł). Kolejne 680 tys. zł pójdzie na remonty bieżące dróg i parkingów, a 100 tys. zł – na wymianę i naprawę oznakowania ulic. W przyszłorocznym budżecie, w porównaniu do tegorocznego, jest o około 40 procent mniej na drogi. Za to 40 procent więcej na promocję (269 tys. zł). Nie ma pieniędzy na budżet obywatelski, jest jedynie rezerwa celowa w wysokości 300 tys. zł. Te pieniądze pójdą na inwestycje, po wcześniejszych konsultacjach z mieszkańcami.

Nie wszyscy zadowoleni

Budżet przewidziany na inwestycje nie zadowala wszystkich radnych, nawet z koalicji burmistrza. Radna Danuta Kozłowska apelowała o budowę chodnika przy przychodni zdrowia na ul. Dąbrowskiego, tymczasem powstanie on po przeciwnej stronie (za 60 tys. zł).

– Chodnik po tej stronie nie jest tak uczęszczany jak ten od strony przychodni – wytyka Kozłowska.

– Druga strona zostanie zrobiona z bieżących wydatków – zapowiada burmistrz Andrzej Katarzyniec.

Radna wnioskowała również o budowę drogi asfaltowej na ul. Chopina, która kolejny rok z rzędu nie została ujęta w budżecie. Tam mieszkańcy czekają na inwestycję od kilkudziesięciu lat.

Z umieszczenia w budżecie modernizacji drogi i chodnika przy Szkole Podstawowej nr 5 przy ul. Nocznickiego cieszą się za to radni Ireneusz Szaniawski i Krzysztof Omieljańczyk, którzy o to zabiegali.

– Przymiarki do tej inwestycji były już dwa lata temu, ale wtedy przetarg nie doszedł do skutku. W tym i ubiegłym roku zadanie w ogóle wypadło z budżetu. Liczymy, że w 2021 roku dojdzie do skutku – mówi Omieljańczyk.

Budżet straconych szans?

Radni z opozycji podkreślają, że zaciągnięcie kolejnego kredytu na kwotę 11,4 mln zł to w  przeliczeniu na każdego dorosłego mieszkańca ponad 500 zł.

– Tym budżetem burmistrz podłożył miastu swoistą finansową tykającą bombę – twierdzi radny Tomasz Kwarciński. – Najbardziej niepokoi skokowy wzrost deficytu budżetowego – z niecałych 7 mln zł do ponad 14 mln zł. Oznacza to, że planowane wydatki w ogromnym stopniu nie pokrywają się z dochodami – wytyka radny. – Martwi też koszt obsługi deficytu planowany na kwotę 600 tys zł. Można by za to wyremontować 6 lub 7 chodników. Sięganie po kredyt to droga na skróty, bo przecież kiedyś będzie trzeba go spłacić. W tym kontekście uważam, że mamy do czynienia z budżetem straconych szans – kwituje Kwarciński. – Brak w nim inwestycji, które tchnęłyby wiatr w żagle dla naszego rozwoju i dały właściwą odpowiedź na czas kryzysu gospodarczego po pandemii.

– To konkretny budżet na miarę naszych możliwości. Są w nim długo wyczekiwane przez mieszkańców inwestycje – przekonuje burmistrz. – W swoim programie wyborczym obiecywałem 12 chodników, do końca kadencji zrobimy ich znacznie więcej.

ŻAGAŃ
wydatki: 130 mln 993 tys. zł
dochody: 116 mln 723 tys. zł
deficyt 14 mln 270 tys. zł (zostanie pokryty kredytami)
oświata: 44 mln 903 tys. zł
zasiłki 500+ i świadczenia rodzicielskie: 36 mln 208 tys. zł
administracja publiczna: 8 mln 302 tys. zł (w tym 4 mln 252 tys. zł to wynagrodzenia pracowników Urzędu Miasta oraz 411 tys. zł – Rady Miasta)
gospodarka komunalna: 10 mln 944 tys. zł
pomoc społeczna: 6 mln 717 tys. zł
kultura: 6 mln 810 tys. zł
sport: 4 mln 696 tys. zł
komentarze »
  1. Henryk 10 stycznia 2021 09:05 - Odpowiedź

    Inwestycje…..
    drobniutkie remonciki Wszystkie na kredyt! I żadne nie dadzą nowych miejsc pracy, same znowu koszty bez pomysłu.
    Panowie niestety potwierdzają braki swoje jakie maja w swoim myśleniu o rozwoju miasta!
    Już poprzednik marchewka doprowadził do tworzenia samych kosztów dla miasta! Katarzyniec to pogłębia!

  2. Marek 12 stycznia 2021 09:18 - Odpowiedź

    Czas już na młode pokolenie polityków.
    Przecież to zadłużenie młode pokolenie będzie musiało spłacić.
    Żagań to nie USA i nie ma ograniczń do wyboru tylko dwóch panów.
    Niestety niektórzy emerytowani politycy w Polsce i USA nie powinni już chyba nigdy mieć władzy.

  3. Olek 14 stycznia 2021 17:22 - Odpowiedź

    Zawsze za młodymi
    Tyle tylko ze to niestety wśród ziomków także spotkać można zdolnych inaczej……

Napisz komentarz »