REKLAMA

Ludzie, wydarzenia, Sport

Komornik w klubie

Opublikowano 21 grudnia 2020, autor: Sławomir Janusz

Koszykarski Zastal tonie w długach. – Klub nie zwija się z powodu Covid-u, tylko z powodu złego prowadzenia finansów w latach poprzednich. Zwija się też dlatego, że wszyscy wierzyliśmy właścicielowi na piękne oczy ? grzmi Janusz Kubicki, prezydent Zielonej Góry. – Zastal to ikona, trzeba ją ratować ? podkreśla Tomasz Ostrowski, prezes BC Swiss Krono Żary.

Prezydent Kubicki twierdzi, że zobowiązania koszykarskiego giganta (głównie wobec  zawodników i trenerów) sięgają 10 milionów złotych. Zarzuca właścicielowi Zastalu fatalne zarządzanie. Janusz Jasiński, właściciel Zastalu (a także przewodniczący zarządu Organizacji Pracodawców Ziemi Lubuskiej i przedsiębiorca) odpowiada krótko: – Panie prezydencie, proszę ochłonąć. Pisze pan nieprawdę.

Każdy miał plan

Skąd tak nagłe oziębienie relacji na linii miasto ? klub?

Wszystko wskazuje na to, że sprawa ma podtekst polityczny, o czym otwarcie mówi Jasiński. Prezydent obraził się, bo właściciel Zastalu, przedsiębiorca, pełniący również funkcję szefa Organizacji Pracodawców Ziemi Lubuskiej, nie pomógł mu obalić marszałek Elżbiety Polak. Nie stanął po jego stronie, gdy wypłynął temat Lubuskich Bonów Wsparcia (kontrowersje przy naborze wniosków – red.)

– Nie może pan wybaczyć mi, że nie przyłożyłem ręki do zmiany władzy w sejmiku województwa. Przecenia pan moje wpływy. Data 5 sierpnia i moje wystąpienie na sesji, to był pana wyrok na klub – tłumaczy wprost Jasiński. 

W kuluarach mówi się, że karą za to wystąpienie było to, że koszykarze nie napili się zielonogórskiej kranówki. Mowa o akcji promocyjnej zielonogórskich wodociągów, której główną osią był film z udziałem żużlowców. Falubaz miał skasować za tę promocję pół miliona złotych. Jasiński domagał się równego traktowania i podobnej pomocy dla koszykarzy, ale został z niczym.

Kubickiego do ostrej krytyki klubu zmotywowała z kolei wizyta komornika.

– Pewnie wyczytał w mediach, że miasto jest udziałowcem klubu i przyszedł do nas z tytułem wykonawczym, byśmy zapłacili długi – tłumaczy prezydent. 

Zastal to ikona

– Problemy Zastalu to problemy całego środowiska ? podkreśla Tomasz Ostrowski, prezes BS Swiss Krono Żary. – Powinniśmy się teraz zastanowić, jak rozwiązać problem. Docierają do nas sygnały że zarząd Zastalu chce się spotkać z prezydentem. Być może nawet w formie okrągłego stołu. Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby klub o takich tradycjach i nośności marketingowej wpadł w aż takie tarapaty. Mam nadzieję, że klub i miasto znajdą nić porozumienia, bo dla nas wizerunkowo to też kiepska sytuacja – dodaje.

W Żarach miasto wkłada

Zdaniem Ostrowskiego dobra współpraca z samorządem to podstawa funkcjonowania klubu.

– U nas w Żarach mamy wręcz symbiozę. Model, nad którym pracujemy od lat. Miasto wkłada w klub pieniądze podatników na zasadzie inwestycji. Najczęściej jest to promocja, ale też szkolenie młodzieży i forma realizowania pasji mieszkańców. Wsparcie miasta pozwala spokojnie planować przyszłość. Nasz klub ma dwa solidne filary: miasto i firmę Swiss Krono. Od 2019 roku ściśle współpracujemy szkoleniowo z Zastalem. To dzięki tej umowie z pierwszą drużyną Zastalu trenują w tym roku nasi wychowankowie – Kacper Porada i Dawid Dereziński. Zastal to ikona, trzeba ją ratować – kończy T. Ostrowski.

Napisz komentarz »