REKLAMA

Zdrowie

Covid w szpitalu

Opublikowano 21 grudnia 2020, autor: bj

Szpital na Wyspie ma już leczyć chorych bez covida. Ale i tu zdarza się po kilkadziesiąt zakażeń. Ludzie tez umierają.

Przypadki zakażenia covidem dwóch pacjentów, kolejnych 3 osób z personelu-lekarza, pielęgniarki i salowej były przyczyną wstrzymania przyjęć na oddział wewnętrzny Szpitala na Wyspie w Żarach. Taka sytuacja trwała od piątku,10.12. do poniedziałku, 14.12. do godzin przedpołudniowych. W tym czasie przeprowadzane były testy pozostałych pacjentów i personelu. Interna Szpitala na Wyspie jest jedyną dla pacjentów niezakażonych, obsługująca 2 powiaty- żarski i żagański.

Jak do tego doszło?

– Na internie po wykonaniu wymazu okazało się, że pacjenci, którzy trafili na oddział wewnętrzny, są dodatni. Nie leżeli sami w sali. Trzeba było wykonać testy u pozostałych pacjentów i personelu – mówi Jolanta Dankiewicz, prezeska Szpitala na Wyspie w Żarach.

Pacjenci wcześniej, przy przyjęciu byli badani. Mieli test kasetkowy. -Wykonujemy je zawsze przed przyjęciem. Mogło tak być, że wynik wychodzi ujemny, ale proces chorobowy się rozwija i następny test wychodzi dodatni. W tym przypadku u pacjentów pojawiły się objawy, które zrodziły podejrzenie, że pacjenci jednak mogą być zakażeni – tłumaczy J. Dankiewicz.

Na ZOL-u też dodatni

Z kolei dla 25 pacjentów  Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w Lubsku, który jest oddziałem szpitala, trzeba było znaleźć miejsca w szpitalach zakaźnych. Bo są zakażeni covidem.

Kłopoty są także w Zakładzie Opieki Leczniczej w Lubsku. -Tu pacjenci zaczęli gorączkować w zeszłym tygodniu. Zakażona jest większość pacjentów i  personelu – wyjaśnia J. Dankiewicz.

Zakażeni są wszyscy z drugiego piętra  -te są rozdzielone. – Nie wiadomo, skąd to się wzięło. Bo nie ma odwiedzin. Niemniej jednak, trafiają do nas posiłki z zewnątrz. Personel także przecież funkcjonuje w życiu prywatnym, chodzi do sklepu czy kościoła.   – mówi J. Dankiewicz..

Źródłem wirusa raczej nie jest pacjent. – Chory przyjmowany do ZOL przez 7 dni przebywa w izolatce. Dopiero potem trafiają na oddział-dorzuca J. Dankiewicz.

25 pacjentów udało się przez weekend umieścić w szpitalach w Żaganiu, Drezdenku, Słubicach, Gorzowie Wlkp. Z personelu zakażonych jest 8 osób, są w domach. Oddział trzeba było zasilić pielęgniarka naczelną i epidemiologiczną. -wyjaśnia prezeska.

W szpitalu były już zgony covidowe. – Był też zgon salowej. Kobieta przeszła zakażenie covid. Po leczeniu wróciła do pracy. Ale doszło do powikłań-wyjaśnia J. Dankiewicz.

Ciasno i nie będzie lepiej

W szpitalu na razie wolne są łóżka dla pacjentów z covidem. Za to oddziały są wypełnione po brzegi. -Mamy 25 miejsc na chirurgii, a czasem przebywa u nas 30 pacjentów. Nieczynne są interny w 105 Szpitalu Wojskowym w Żarach i Żaganiu, to 25 łóżek na 200-tysięczna populację dwóch powiatów to o wiele za mało-tłumaczy J. Dankiewicz. Niewiele lżej jest na pozostałych oddziałach.

Medycy liczą, że nie powtórzy się sytuacja, która ma miejsce rokrocznie przed Bożym Narodzeniem. Do szpitali trafia wówczas dużo osób, które nie wymagają opieki szpitalnej, ale na ich umieszczeniu zależy rodzinie. – Pobyty na poratowanie zdrowia, dla starszych osób w tej sytuacji nie będą możliwe – nie ukrywa J. Dankiewicz.

Napisz komentarz »