REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Czekam na smażonego karpia

Opublikowano 21 grudnia 2020, autor: Norbert Królik

Tak święta Bożego Narodzenia spędza Olaf Napiórkowski, wiceburmistrz Żar.

Święta spędza pan w domu?

U nas była taka tradycja, że Święta Bożego Narodzenia spędzamy w Żarach, a Wielkanoc w Tarnobrzegu, skąd pochodzi rodzina mojej mamy. Boże Narodzenie to w naszej rodzinie takie kolędowanie. Odwiedzamy rodziców, teściów. W tym roku ze względu na pandemię tych spotkań będzie mniej i będą w mniejszym gronie

A jak wyglądają przygotowania do świąt?

Nie należę do osób, które spędzają dużo czasu w kuchni. Więcej czasu spędzam przy stole, dlatego muszę się później odchudzać. Gdy idziemy na wigilię, to najczęściej część potraw ze sobą przynosimy. Ubieranie choinki i ozdabianie domu jest w gestii żony. Do tej pory choinkę mieliśmy naturalną, ale w związku z tym, że mamy nowego psa rasy border collie, który jest niezwykle żywotny, mamy w tym roku sztuczną choinkę, która musi stać na podwyższeniu.

Co w święta smakuje najbardziej?

W wigilię są dwie potrawy, które bardzo lubię. Czerwony barszcz z uszkami i smażony karp, którego jem tylko raz w roku właśnie w Święta. Odkąd jestem wiceburmistrzem trudniej jest mi poczuć wyjątkowość wigilii, bo tylko w ubiegłym roku oprócz tej rodzinnej uczestniczyłem w 11 wigiliach.

Piszecie listy do Mikołaja?

Moje dzieci mają 10 i 14 lat i okres pisania listów do Mikołaja mają dawno za sobą. Sami świetnie wiedzą jaki prezent chcą sobie kupić, dlatego dostają gotówkę. Dla żony po kilku prezentowych wpadkach też już nic nie kupuję. Dostaje ode mnie przysłowiowy czek na zakupy.

A co pan dostaje?

Ja od żony co roku dostaję perfumy. Zawsze są to zapachy, które jej się podobają, dlatego pachnę tak, jak podoba się mojej żonie.

Napisz komentarz »