REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

To będą inne święta

Opublikowano 21 grudnia 2020, autor: Piotr Piotrowski

Żagański starosta spędzi święta w gronie najbliższej rodziny – żony, córek i ukochanych wnuków. – W wigilię ubieram żywą choinkę, a w święta zajadamy się moim specjałem – pieczenią z danieli – mówi Henryk Janowicz.

W wigilijny wieczór pan Henryk zasiądzie do kolacji z żoną Małgorzatą, córkami: Agnieszką i Joanną, zięciem Kamilem oraz wnukami: Mikołajem i Gabrielem, w swoim domu w Jeleninie. Janowicze podkreślają, że dla nich tegoroczne Święta będą inne niż zazwyczaj. I nie tylko dlatego, że przez pandemię pierwszy raz nie wezmą udziału w pasterce, ani nie spotkają się jak zwykle z rodziną z Gorlic.

Oboje niedawno chorowali na Covid-19.

– Nikomu nie życzymy  tej podstępnej choroby. Żona ją przeszła bardzo ciężko, trafiła do szpitala – mówi pan Henryk. – Mi też  koronawirus dał w kość. Do dzisiaj odczuwamy skutki zachorowania, jesteśmy osłabieni. 

– Te święta będą inne niż zazwyczaj. Trochę bardziej smutne, bo przez koronawirusa straciłam wielu przyjaciół i znajomych. Nie tylko z mojej branży – mówi pani Małgorzata, z zawodu pielęgniarka.

 

Będzie klasycznie

Na wigilijnym stole będzie klasycznie – 12 potraw.  Będą śledzie po kaszubsku i żydowsku, groch z kapustą, kutia, ryba po grecku a także barszcz z uszkami. W jednym z uszek zostanie ukryty grosik. Janowicze wierzą, że kto na niego trafi, temu się poszczęści.  – W kuchni rządzi żona z córkami, ja zajmuję się ubieraniem żywej choinki. Pomagają mi wnukowie: Mikołaj i Gabriel – mówi pan Henryk. –  Obaj chłopcy sprawiają nam wiele radości. Kilka dni temu zadebiutowali w kuchni, robiąc pyszne świąteczne pierniczki. 

Choinka po świętach  wyląduje w ogrodzie.

Po degustacji potraw i kolędach przychodzi czas na prezenty. U Janowiczów św. Mikołajem jest brat starosty, który „znika” zaraz po kolacji.  – Po kilku minutach słyszymy w drzwiach „puk, puk”. Wnuki już pod nimi stoją, czekając na prezenty. Wcześniej piszą listy do Świętego- zdradza pan Henryk.

 

Smacznie i zdrowo

Starosta podkreśla, że jego specjalnością na Święta jest pieczeń z danieli. – Mam sporą hodowlę tych zwierząt z grupy jeleniowatych. Często dochodzi między nimi do walk, np.o prawo do własnej chmary łań. Te okaleczone i kontuzjowane trafiają na stół – mówi H. Janowicz. – Ich mięso jest bardzo smaczne, z dużą zawartością białka, o bardzo niskim poziomie cholesterolu i tłuszczu, trzy razy chudsze od schabu. 

Starosta dodaje, że od kiedy zrzucił blisko 40 kg, dba o formę. Aby zmieścić się w garniturach slim, jada zdrowo, głównie  warzywa ze swoich ekologicznych upraw oraz swojskie jajka od swoich kurek –  zielononóżek.

Wszystkich czytelnikom „Regionalnej” Janowicze życzą na święta pogody ducha i zdrowia.

 – Cieszmy się każdą chwilą z rodziną – mówią. – I módlmy się, aby w nowym roku w końcu wróciła normalność. Życie bez maseczek i izolacji. 

Napisz komentarz »