REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Święta inne niż wszystkie

Opublikowano 21 grudnia 2020, autor: jb

– Specjalizuję się w rybach i mięsach. Nie ma także świąt bez mojej babki ziemniaczanej – mówi Adam Matwijów, przewodniczący Rady Miasta w Żaganiu.

-Święta spędzamy zawsze rodzinnie, z córkami i wnukami. W tym roku nie uda nam się spotkać w jednym czasie – mówi A. Matwijów.

W Żaganiu mieszka córka Agnieszka z mężem Kamilem oraz dziećmi Oliwią i Maksymem. – Na wigilię wybieramy się z żoną do córki. W pierwszy dzień świąt córka przyjdzie do nas. Na jeden dzień przyjedzie też córka Katarzyna z mężem Benedyktem i synami Arturem i Robertem, którzy na co dzień mieszkają w województwie opolskim. Święta będą inne, ale dobrze, że chociaż tak się można spotkać – dodaje.

W ubiegłym roku święta z rodziną A. Matwijów spędzał w Hotelu Gołębiewski w Karpaczu.

-Akurat razem z żoną Ewą oboje mamy imieniny w wigilię, więc córka nas namówiła, żeby  tak poświętować.W tym roku, z wiadomych względów, takiego wyjazdu nie powtórzymy – mówi.

Dzielą obowiązki

Pan Adam nie wymiguje się od świątecznych przygotowań.

– Ja bardzo lubię gotować, chętnie pomagam w tym żonie. Mamy swój podział. Żony specjalnością są wszystkie produkty mączne, czyli np. pierogi, uszka, ciasta, robi też rybę po grecku oraz kutię. Ja na wigilię specjalizuję się w rybach oraz mięsach na kolejne dni. Na wigilię musi pojawić się tradycyjny smażony karp, ale przygotowuję też karpia po rybacku, czyli w piwie, podaję też np. pstrągi zapiekane z sosem chrzanowym. Na wigilię serwujemy dania postne. W kolejne dni mięsa są moją specjalnością. Podaję m.in. schab z brzoskwinią i ze śliwką oraz zawijany boczek. U nas świąt nie może być bez tocia, jak nazywamy babkę ziemniaczaną. Zawsze ją robię i wszyscy pytają, czy to danie pojawi się na stole. Żeby ją przygotować, ziemniaki trzeba zetrzeć na grubych oczkach, dodać przyprawy, jajka i w keksówce zapiec razem z boczkiem – tłumaczy A. Matwijów. -Staramy się pilnować tradycji i chcemy, żeby kontynuowały ją nasze dzieci i wnuki. Zawsze mamy sianko pod obrusem, grosik na szczęście pod jednym  talerzem. Dzielimy się opłatkiem – dodaje.

Wielkie kolędowanie

Prezenty od Mikołaja pod choinką czekają na wszystkich jeszcze przed wigilią. – Kiedy dzieci były małe tłumaczyliśmy im, że Mikołaj był wcześniej, zostawił prezenty i pozwolił otworzyć dopiero po kolacji. Dzisiaj zazwyczaj do rozdawania prezentów wytypowany jest wnuk Maksym i on przekazuje to, co dla każdego jest pod drzewkiem – mówi pan Adam.

Po  kolacji jest czas na kolędowanie. -Ja gram na akordeonie i często przygrywam. Dwa lata temu wigilię spędzaliśmy u córki Katarzyny, jej synowie grają na puzonie i akordeonie, więc z kolędowania wyszedł nam  mały koncert.

Świąteczny klimat w domu A. Matwijowa dopiero się pojawi.

– Choinkę ubieramy w weekend przed świętami. Jest sztuczna, ale co roku ozdoby mają inny kolor. O tym, jaki to będzie kolor, zawsze decyduje żona. Na razie wiem tylko tyle, że w tym roku czubek choinki będzie fioletowy – żartuje.

Napisz komentarz »