REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Za dychę czy „co łaska”?

Opublikowano 21 grudnia 2020, autor: Piotr Piotrowski

Kościelny zażądał co najmniej 10 zł za opłatek. – Zawsze dawaliśmy „co łaska”. Czyżby obyczaje się zmieniły i na parafii wprowadzono cennik? – pyta Joanna Sroka.

Pani Joanna zadzwoniła do redakcji po tym, jak jej dwaj synowie wrócili z kwitkiem od kościelnego.

– Co roku kupujemy opłatki w parafii, tyle że tym razem u kościelnego z naszej wsi, Witkowa, a nie z Chich, jak to mieliśmy w zwyczaju. Najpierw po opłatek poszedł starszy syn. Gdy poprosił o dwie sztuki, przekazując 10 zł, kościelny odparł, że tyle wierni dają za jeden, a większość dużo więcej. Zdziwiony syn wrócił do domu – opowiada pani Joanna z Witkowa, którego mieszkańcy podlegają pod parafię w Chichach (gmina Małomice). – Jakim prawem kościelny zażądał 10 zł za jeden opłatek, skoro zawsze było „co łaska”?

Pani Joanna dodaje, że ma pięcioro dzieci i nie stać jej na drogie opłatki.

„Co łaska, pani Srokowa”

Pani Joanna następnego dnia wysłała do kościelnego młodszego syna, który usłyszał to samo, co jego brat. Wkurzyła się na dobre i zadzwoniła do proboszcza.

– Był zdziwiony zachowaniem kościelnego. Na pytanie, czy jest jakiś cennik na parafii, odparł „Co łaska, pani Srokowa” – mówi J. Sroka. – Obiecał porozmawiać z kościelnym.

Dziennikarz „Regionalnej” również wyjaśnił sprawę.

– Większość parafian daje co najmniej 10 zł za opłatek, wiedząc, że pieniądze z jego sprzedaży idą na zbożny cel i potrzebne rzeczy w parafii – mówi pan Jan, kościelny z parafii p.w. św. Jana Chrzciciela. – Powiedziałem to synowi tej pani, ale to nie znaczy, że tyle od niego żądałem. Nieprawdą jest, że ustaliłem sobie jakiś cennik. Tłumaczyłem mu, że w domu mam tylko jeden opłatek i jeśli pójdzie ze mną do kościoła, dam mu drugi.

Kościelnego broni ksiądz proboszcz, Adam Brzdęk.

– Wyjaśniłem z nim sprawę, zapewnił, że nie żądał od chłopaków konkretnej kwoty. W naszej parafii, podobnie jak w innych, obowiązuje zasada „co łaska” – oznajmia proboszcz.

Pani Joanna kupiła opłatki w markecie. Za cztery sztuki dała 6 zł.

Napisz komentarz »