REKLAMA

Sport

Wiosną będzie awans!

Opublikowano 11 grudnia 2020, autor: Piotr Piotrowski

O upragnionym awansie Promienia Żary do IV ligi, narodzinach bliźniaków i zaległych pieniądzach od Czarnych Żagań rozmawiamy z Markiem Wolakiem, najlepszym napastnikiem Promienia.

„Regionalna”: Od lat dobijacie się do IV ligi. Uda się w bieżącym?

Marek Wolak: Najwyższa pora! Żarski zespół walczy o powrót do IV ligi od czterech sezonów. Razem ze mną – od trzech. W ubiegłym sezonie, przedwcześnie zakończonym przez pandemię, byliśmy najbliżej tego celu. Zabrakło nam zaledwie jednego punktu, aby awansować. To był straszny pech. W tym sezonie, po rundzie jesiennej jesteśmy liderem i wierzymy, że tak już zostanie do końca rozgrywek.

Jesteście liderem, ale tylko z jednym punktem przewagi nad trzema kolejnymi drużynami, które również mają chrapkę na awans do IV ligi.

To prawda, ale wiosną nie zamierzamy spuścić z tonu. Jesienią mieliśmy kilka wpadek, ale rzadko się zdarza, aby wygrać wszystkie mecze w jednej rundzie. Czasami przychodzą słabsze spotkania. Oczywiście, runda rewanżowa będzie jeszcze trudniejsza, ale damy radę. Musimy!  Biorąc pod uwagę kontuzje podstawowych zawodników i pauzy za kartki, zrobiliśmy kawał dobrej roboty i trzeba być optymistą.

 Jesienią strzeliłeś 21 goli, będąc najlepszym strzelcem Promienia, który łącznie zdobył 67 bramek.

Te gole to zasługa całej drużyny. Moją rolą jest wykańczać akcje i strzelać bramki, co robię. Mimo 35 lat na karku, energia i umiejętności są, więc wierzę, że wiosną dorzucę co najmniej jeszcze raz tyle. A na pewno będzie ciekawie! IV liga jest w tym sezonie nieobliczalna, każdy może wygrać z każdym.

Uważasz, że Promień powinien się wzmocnić?

Mamy świetną, zgraną ekipę, ale mimo wszystko uważam, że trochę świeżej krwi nie zaszkodzi. Dwóch, może trzech zawodników. Wiem, że zarząd klubu prowadzi w tej sprawie jakieś działania. Obecnie wszyscy mamy czas odpoczynku od piłki. Ale to nie oznacza, że nic nie robimy. Każdy z nas ma rozpiskę od trenera na indywidualne zajęcia. Treningi wznawiamy 5 stycznia. 

Chciałbyś zagrać derby Regionalnej z Czarnymi?

Pod warunkiem, że żagański zespół nie spadnie do okręgówki. Bardzo chciałbym zagrać z Czarnymi i zrewanżować się za nieudane mecze z poprzedniego sezonu. Z jednej strony do Czarnych mam sentyment, bo grałem u nich w drugiej lidze. Dla mnie to było ogromne doświadczenie i zaszczyt grać na wysokim poziomie rozgrywek. Z drugiej strony, do tej pory żagański klub zalega mi ok. 20 tys. zł z tytułu wynagrodzenia. Mimo wielu prób, nie udało się wyegzekwować tych pieniędzy. I nic nie wskazuje, że tak się stanie, tym bardziej, że MKS-u już nie ma. W Żaganiu działa nowe stowarzyszenie, klub ma nową nazwę.

Daje się pogodzić treningi i grę w lidze z pracą i rodziną?

Do tej pory tak, ale nie wiem, jak to będzie w przyszłym roku. Ponownie zostanę ojcem i to od razu – podwójnym. Doczekamy się bliźniaków, drugiej córki i pierwszego syna. Dla mnie rodzina zawsze była na pierwszym miejscu, teraz będę musiał jej poświęcić więcej czasu. Chciałbym, aby mój syn poszedł w moje ślady.

Napisz komentarz »