REKLAMA

Aktualności, Zdrowie

Sto ofiar wirusa

Opublikowano 04 grudnia 2020, autor: bj

100 osób zmarło w listopadzie w 105. Szpitalu Wojskowym. Teraz jest mniej pacjentów, ale więcej ciężkich przypadków.

– Często dyżuruję w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. W porównaniu do minionych tygodni przyjeżdża mniej karetek z pacjentami covidowymi. Normą było 20-30 karetek na dobę, teraz jest ich około 12 – mówi Marek Femlak, lekarz ze 105. Szpitala Wojskowego.

Wydawałoby się, że jest nieco lżej.

– Był czas, kiedy normą było 7-8 karetek na podjeździe przed SOR. A w środku, gdzie w części dla pacjentów z Covid mieliśmy 7 łóżek, przebywało 22 chorych – wylicza M. Femlak.

Nie oznacza to, że pandemia odpuszcza.

– Mamy teraz znacznie więcej ciężkich przypadków. Ludzi z wielkimi dusznościami, potężnymi kłopotami z oddychaniem. Takich, gdzie niezbędny jest respirator albo dostarczanie im czystego tlenu. Bo inaczej nie mogliby oddychać – mówi. Chodzi o zapalenia płuc w wyniku zakażenia koronawirusem albo w wyniku powikłań. Lekarze radiolodzy określają taki obraz zajętych płuc jako zamgloną szybę. I czasem ta szyba jest zajęta w 90 proc., a nawet 100. – Pacjenta z takim stanem widziałem pierwszy raz w życiu – dopowiada M. Femlak.

Przeżywa 2 ze 100

W szpitalu wciąż trwa prawdziwa batalia. O życie i zdrowie. I zmaganie się z brakami kadrowymi.

– Pacjenci podłączani do respiratorów mają saturację (poziom nasycenia hemoglobiny tlenem) na poziomie 30-40 proc. (norma to to 95-99 proc.). Niestety umieralność tych pacjentów jest bardzo wysoka. Łóżko respiratorowe zwalnia się zazwyczaj wtedy, gdy pacjent umiera. Według danych z całego kraju, przeżywalność jest na poziomie 2 proc. Czyli ze 100 pacjentów podłączonych do respiratora wychodzi z tego dwóch. U nas również obserwujemy taką tendencję – wylicza M. Femlak.

Najcięższy listopad

Pacjentów w ciężkich stanach potwierdza rzeczniczka szpitala, Justyna Wróbel-Gądek.

– Dla pacjentów covidowych wydzielonych mamy 7 respiratorów oraz 102 łóżka szpitalne. Obecnie wszystkie respiratory są zajęte. Natomiast wolnych  jest 11 łóżek – wylicza.

Potwierdza też dużą liczbę zgonów, gdzie przyczyną było zakażenie Covidem.

– Listopad był dla nas najtrudniejszym miesiącem z dotychczasowych, do szpitala kierowani byli pacjenci w stanach już bardzo ciężkich. Niestety 100 pacjentów zmarło – mówi J. Wróbel-Gądek.

Jak i gdzie się leczyć

Szpital wciąż boryka się z brakami kadrowymi.

– Jedni zdrowieją, inni się zakażają. Tydzień temu mieliśmy 25 proc. całej załogi na zwolnieniach. Teraz ta liczba jest nieco mniejsza – komentuje Ryszard Smyk, zastępca komendanta ds. leczniczych w 105. Szpitalu Wojskowym w Żarach.

Z powodu zakażenia Covidem nie pracuje kilkanaście osób. Zakażonych jest 11 pracowników szpitala, 2 osoby pozostają w kwarantannie.

Kiedy szpital i poradnie wrócą  do normalności?

– W Krośnie nie ma już oddziału zakaźnego. Prawdopodobnie do normalnej pracy wróci Sulechów – dorzuca M. Femlak. – Po prostu coraz więcej jest pacjentów bez koronawirusa, którzy nie mają gdzie się leczyć

Napisz komentarz »