REKLAMA

Komunikacja

Śnieg w grudniu? To dopiero zaskoczenie

Opublikowano 04 grudnia 2020, autor: Norbert Królik

A jednak. Żarskich drogowców śnieg zaskoczył, bo nasze drogi to było w czwartek (3.12) jedno wielkie lodowisko.

Ślizgawka na drogach w Żarach. Kierowcy jadący do pracy w czwartek (3.12) nie mieli co liczyć na odśnieżone i posypane piaskiem drogi. Za odśnieżanie dróg w Żarach odpowiada spółka miejska Pekom. W mieście jest około 84 km dróg. Są one podzielone na kategorie odśnieżania. Problem jednak w tym, że w czwartek rano żadne drogi w mieście nie były odśnieżone.

Najgorzej w Kunicach

– Jechałem z Gorzowa i cała droga była odśnieżona i przygotowana do jazdy. Dopiero jak wjechałem do Żar zaczęły się problemy. Na drodze do Kunic była szklanka. Tworzyły się korki, większe samochody blokowały drogę – mówi Grzegorz Kowal, mieszkaniec Żar.

– Osoba odpowiedzialna za to, że droga do Kunic nie jest posypana powinna wylecieć z roboty. Jest godzina prawie 12, a tu nie przejechała ani jedna piaskarka. Samochody stoją od kilku godzin. Nie można dojechać ani do pracy, ani do domu – mówi Jacek Mondorowicz, który utknął na drodze do domu na kilka godzin.

Za dużo… śniegu

Pekom tłumaczy utrudnienia… intensywnymi opadami śniegu.

– Piaskarki wyjechały po godzinie 8. Intensywny opad śniegu i godzina poranna, kiedy ruch samochodów jest duży, utrudniały prace związane z odśnieżaniem. – tłumaczy Diana Niedźwiecka, prezes zarządu Pekomu.

Ale to nie wszystko. Prezes Pekomu fachowo tłumaczy pracę miejskiej spółki.

– Należy pamiętać, iż zimowe utrzymanie dróg są to prace mające na celu zmniejszenie lub ograniczenie zakłóceń ruchu drogowego wywoływanych takimi czynnikami atmosferycznymi jak śliskość zimowa oraz opady śniegu. Zgodnie ze standardem dróg zwalczanie śliskości śniegowej prowadzi się do czterech godzin od ustania opadów – fachowo tłumaczy prezes Diana Niedźwiecka.

Pekom z Urzędu Miasta dostaje pieniądze za konkretnie wykonane prace.

– Stawki w sezonie zimowym 2020/2021 są takie same jak w sezonie 2019/2020 tj. 0,025 zł/m2 za standard 3 i 4 i 0,01 zł/m2 za standard 5 i 6 – mówi D. Niedźwiecka.

Tym samym kasa leży na ulicy. Zarobki Pekomu zależą od tego ile metrów uda im się odśnieżyć. Jak było widać w czwartek czasami ciężko po ten grosz się schylić. Ale, gdy się zarabia tak jak prezes Pekomu miesięcznie 10 tys. 500 zł, to kto by liczył grosze.

Tymczasem 1 mln 427zł  – to zysk Pekomu za 2019r. Miejska kasa płynie. Po co się starać?

Napisz komentarz »