REKLAMA

Wasze sprawy

Ziemia niczyja

Opublikowano 04 grudnia 2020, autor: bj

Remontu dziurawego, popękanego chodnika przy ul. Chopina w Żarach, naprzeciw Szkoły Podstawowej nr 1, nie mogą doprosić się mieszkańcy osiedla muzyków.

– Od lat zwracamy się w tej sprawie do spółdzielni i do miasta. Bez efektu. Po drugiej stronie, gdzie jest płot szkoły, jest elegancki, nowy chodnik. A nasz, krzywy, zapadnięty, dziurawy. Tu już tyle osób się przewróciło… A przecież chodzą tędy ludzie starsi, kobiety z wózkami, dzieci. Kiedyś dojdzie tutaj do tragedii. I być może wówczas ktoś się zastanowi – mówi Janusz Jeleń, mieszkaniec bloku przy ul. Chopina.

O sprawie rozmawiamy ze Stanisławem Hałaburą, prezesem Spółdzielni Mieszkaniowej w Żarach przy ul. Wieniawskiego.

– Rzeczywiście, rozmawiamy o tym już dłuższy czas. Zwracaliśmy się do miasta, że przekażemy fragment naszej działki, która faktycznie wchodzi na teren chodnika. Oczywiście wcześniej trzeba byłoby ją wydzielić. Takie rozwiązanie jest nam na rękę. Czasem poprawiamy ten chodnik, likwidując największe dziury, ale nie możemy w niego inwestować, bo nie stanowi naszej własności – tłumaczy S. Hałabura.

 Na razie piszą

Sytuacja nie jest łatwa. Bo pomimo wymiany pism pomiędzy instytucjami, na remont mieszkańcy osiedla będą musieli poczekać.

– Spółdzielnia Mieszkaniowa złożyła wniosek o podział nieruchomości, żeby później przekazać wydzieloną część, gdzie znajduje się chodnik. Warunkiem koniecznym do dokonania podziału jest posiadanie dokumentów stwierdzających tytuł prawny do nieruchomości, które nie zostały dołączone do wniosku. Po wezwaniu do uzupełnienia wniosku wymagane dokumenty nie zostały dostarczone, wobec powyższego sprawę pozostawiono bez rozpoznania – informuje Edyta Nawrot, rzeczniczka Urzędu Miasta.

Dlaczego?

– Bo część chodnika do nas nie należy i w zasadzie nie wiadomo do kogo. Miasto może to przejąć, ale najpierw trzeba ustalić, czyj jest ten pas. Z informacji, którą uzyskał radny Żychowski, wynika, że w tej sprawie Urząd Miasta zwrócił się do wydziału ksiąg wieczystych – wyjaśnia S. Hałabura.

– Aktualnie z uwagi na brak dokumentów świadczących o posiadaniu prawa użytkowania wieczystego nieruchomości przez Spółdzielnię Mieszkaniową, a także na to, że działka nie posiada urządzonej księgi wieczystej, trwa postępowanie wyjaśniające stan prawny tej nieruchomości – kończy E. Nawrot.

Machina sądowych procedur działa powoli, teraz dodatkowo sprawy nie przyspiesza epidemia. Wygląda na to, że mieszkańcy muszą się uzbroić w cierpliwość.

.

Napisz komentarz »