REKLAMA

Aktualności, Wasze sprawy

Wiatraki zablokowały drogę

Opublikowano 04 grudnia 2020, autor: bj

Montaż wiatraków w Drożkowie rozpoczął się od starcia z traktorami rolników. Ci nie mogli dojechać do pól, bo tiry ze śmigłami zablokowały drogę.

Nowa droga dojazdowa do budowanych wiatraków w Drożkowie, a przy okazji do pól w poniedziałek, 30.11., była nieprzejezdna dla rolników. Kilkoro z nich machnęło ręką i pojechało okrężną trasą, nadrabiając z konieczności nawet pół godziny.

– Nie mam nic przeciwko wiatrakom. To podatki dla gminy. Do tego korzyści dla nas, mieszkańców. Jak choćby ta droga, którą wygodnie można dojechać do pól – mówi Paweł Paszkiewicz, który próbował dostać się do swojego pola. Tyle że nie mógł.

Tłumaczy, że przełom listopada i grudnia to finisz prac rolnych.

– Teraz trzeba pole przeorać. Ale tym razem nie mogłem przejechać. Nikt nas nie poinformował, że droga będzie zastawiona. Gdyby taka informacja była zawczasu podana, to ludzie korzystaliby z innego dojazdu. A tak ja nie mogę przejechać i stoję, a inni, żeby ominąć tira, po prostu przejechali przez moje pole – mówi P. Paszkiewicz.

Nie ukrywa, że się zdenerwował, bo z trzech podanych numerów na tablicach informacyjnych budowy, nikt nie odebrał.

Musieli pauzować

Dlatego wezwał policję.

– Tak po prostu nie można. Skoro te farmy mają tu działać, to w razie jakichkolwiek problemów, powinien być ktoś wyznaczony, kto odbiera telefon – zarzuca P. Paszkiewicz.

– Policjanci byli na miejscu. Zrobili notatkę, poinformowali wzywającego, że w tej sprawie może interweniować w Urzędzie Gminy. Ustalili też, że auta zostały tam zaparkowane, bo kierowcy byli zobowiązani do zrobienia przerwy w pracy – informuje Aneta Berestecka, rzeczniczka żarskiej policji

– Transport przyjechał w nocy z niedzieli na poniedziałek (29/30.11.). Ludzie zajmujący się montażem po prostu wyjechali na weekend i kierowcy sami zostali. Musieli zrobić przerwę w trasie z uwagi na tachograf. To duże samochody, nie ma możliwości zaparkowania ich w dowolnym miejscu. Ciężar ok. 70 metrów składów to kilkadziesiąt ton. Kierowcy dwóch składów stanęli na drodze, żeby nie niszczyć okolicznych pól – tłumaczy Krzysztof Witczak z firmy OX2, która buduje farmy wiatrowe w Drożkowie i Lubanicach dla FW Żary. I dodaje: – Nie można było przewidzieć, że pauza się komuś skończyła i w dodatku wyszło to na weekend. Jest nam przykro. Dbamy o dobre relacje z mieszkańcami i dołożymy starań, by nie było  więcej takich uciążliwości.

Gdyby pojawiły się jakieś inne problemy związane z budową bądź z późniejszą eksploatacją, można skorzystać z telefonu alarmowego 789 227 562.

Napisz komentarz »