REKLAMA

Sport

Czarni po równi pochyłej

Opublikowano 04 grudnia 2020, autor: Piotr Piotrowski

Żagańscy piłkarze zanotowali ósmy mecz bez wygranej. W zaległym spotkaniu 13. kolejki przegrali na własnym stadionie z Odrą Nietków 1:3. Na boisku było nerwowo – sędzia pokazał dwie czerwone i aż siem żółtych kartek.

Źle się dzieje w żagańskim zespole. Po serii kiepskich meczów Czarni znaleźli się w strefie spadkowej. Najgorsze jest to, że podopieczni Sebastiana Horodyskiego tracą punkty w spotkaniach z teoretycznie słabszymi rywalami,  nie wykorzystując atutu własnego boiska. W minioną sobotę (28. 11.) mogli przerwać fatalną serię, podejmując w zaległym meczu siódmą w tabeli Odrę Nietków.  Mimo braku aż pięciu zawodników i tylko jednego rezerwowego na ławce, miejscowi spotkanie zaczęli z przytupem. Już w 3. minucie prowadzenie żaganianom mógł dać Tomasz Urban, ale jego strzał obronił bramkarz gości. Cztery minut później Krystian Chruścicki „uruchomił” Wojciecha Wypycha, który po rajdzie lewą stroną, próbował zaskoczyć golkipera Odry strzałem pod poprzeczkę.  Ten jednak popisał się piękną paradą, wybijając piłkę na aut. Czarni dalej atakowali. W 8. minucie blisko zdobycia gola był z kolei Krzysztof Adamczyk,  oddając strzał po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Potem, niestety, było już tylko gorzej. Najpierw za zagranie ręką Adamczyka w polu karnym sędzia podyktował rzut karny dla Odry (którego na bramkę zamienił Patryk Trzmiel), a następnie boisko opuścił Tomasz Urban. Napastnik Czarnych został ukarany czerwoną kartką za atak na zawodnika gości wyprostowaną nogą. Żaganianie stracili impet a do głosu zaczęli dochodzić goście. Efektem ich przewagi był drugi gol, w 33. minucie, zdobyty przez Bogdana Rubachę. W drugiej połowie Czarnych pogrążył Dawid Leoszko, który pokonał Łukasza Jeżaka w 58. minucie. Honorowe trafienie zaliczył Dariusz Łojko. Na więcej goście nie pozwolili już Czarnym. W końcówce meczu drugą żółtą kartkę otrzymał Daniel Witczak i żaganianie grali ostatnie minuty w dziewiątkę.

 

Ściągną wychowanków

Trener Sebastian Horodyski podkreśla, że drużyna wystąpiła bez pięciu zawodników, ale mimo to, walczyła o pełną pulę.

– Mieliśmy dobry początek. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy trzech świetnych okazji. Gdybyśmy prowadzili, może spotkanie ułożyło się inaczej – mówi szkoleniowiec Czarnych. – Mecz ustawił rzut karny i czerwona kartką dla Tomka. Miałem tylko jednego rezerwowego, więc bardzo ograniczoną możliwość zmian w zespole. W drugiej połowie próbowaliśmy odrabiać straty, ale nadzialiśmy się na kontrę i stratę trzeciego gola.

Zaniepokojony kiepskimi wynikami, widmem degradacji i trudną sytuacją kadrową w ostatnim meczu jest prezes Czarnych, Roman Chruścicki. – W najbliższym czasie zbierze się zarząd klubu i będzie radził, co dalej. Na pewno trzeba ściągnąć z powrotem do drużyny wychowanków, którzy zostali wypożyczeni do innych klubów. Postawimy na tych zawodników, którzy chcą grać, którym zależy na klubie. Nie może być tak, że trener ma do dyspozycji na ławce raptem jednego zawodnika – podkreśla. 

MKS Czarni Żagań 1957 – Odra Nietków 1:3 (0:2)

bramki: Łojko (61. min) – Trzmiel (11. min), Rubacha (33. min), Leoszko (58. min)
MKS Czarni: Jeżak – Adamczyk, J. Szkarapat, Witczak – Jakubas, D. Szkarapat (od 46. min Drozdek dos Santos), Glanc, Chruścicki, Wypych – Łojko, Urban

Napisz komentarz »