REKLAMA

Wasze sprawy

Niech płacą, myją i pilnują!

Opublikowano 27 listopada 2020, autor: Piotr Piotrowski

Według nowego regulamin czystości na terenie Żagania, to mieszkańcy mieliby dezynfekować pojemniki na śmieci, a także odpowiadać za ich uszkodzenia. – Sporo zapisów jest na szkodę żaganian – alarmują zarządcy wspólnot i spółdzielni mieszkaniowej.

Zmiany w regulaminie utrzymania czystości i porządku na terenie Żagania, przygotowane przez Urząd Miasta, mają zostać wprowadzone na sesji, 11 grudnia. Zdaniem zarządców żagańskich nieruchomości i spółdzielni mieszkaniowej, są bardzo niekorzystne dla mieszkańców. Do burmistrza i radnych właśnie trafiła ich petycja w tej sprawie.

  – Wedle nowych zapisów, mieszkańcy przejmą część obowiązków od spółki MPOiRD, która do tej pory zajmowała się czyszczeniem pojemników, a także ich naprawą. Od stycznia to mieszkańcy mają dezynfekować pojemniki po ich opróżnieniu – mówi Piotr Redźko, zarządca firmy „Locum”. – Trudno sobie wyobrazić, aby któryś z mieszkańców stał z myjką ciśnieniową i czekał, aż spółka opróżni pojemniki, a następnie je mył. Dla mnie to absurd, skoro MPOiRD ma techniczne możliwości, aby to robić. Mieszkańcy mieliby również odpowiadać za uszkodzenia pojemników. Nie mieliby też możliwości złożenia reklamacji do Urzędu Miasta, w razie gdyby spółka nie odebrała w ustalonym czasie odpadów lub źle wykonała usługę. Kolejna rzecz, która budzi kontrowersje, to brak bezpośredniego dojazdu śmieciarki do nieruchomości, w celu odebrania odpadów. Trudno powiedzieć, co znaczy „bezpośredni”. W przypadku jednej nieruchomości spółka każe mieszkańcom wystawiać pojemniki przed bramę wjazdową, w innej auto do wywożenia śmieci wjeżdża w głąb podwórka. Nie ma regulacji, jaka to ma być odległość.

Bardzo ważną rzeczą, o którą proszą zarządcy, jest możliwość wrzucania do pojemników bioodpadów, ale zapakowanych w worki.

– Mieliśmy liczne skargi od mieszkańców,  że szczególnie latem w pojemnikach odpadki jedzenia gniły, był fetor, gnieździło się robactwo – dodaje Beata Kępska, zarządca z firmy „Alfa Nieruchomości”.

 

Radni zdecydują

Poza tym, w petycji do burmistrza i Rady Miasta zarządcy nie zgadzają się na zbyt drastyczne – ich zdaniem – przejście z comiesięcznego odbioru odpadów wielkogabarytowych do zaledwie dwóch terminów w roku. Czy ich postulaty zostaną spełnione? To okaże się już 11 grudnia, gdy radni uchwalą nowy regulamin.

Radny Jakub Witek  podkreśla, że sprawę petycji dokładnie przeanalizuje. I na pewno wniesie zastrzeżenia na komisji gospodarki.

– Nie może być tak, że zrzuca się zadania i odpowiedzialność na mieszkańców. Spółka MPOiRD ma sprzęt do dezynfekcji i obsługi pojemników. Mieszkańcy i tak już ponoszą spore koszty za odbiór odpadów, dlaczego mieliby ponosić kolejne? – pyta.

W podobnym tonie wypowiada się Piotr Łoś, wiceprzewodniczący Rady Miasta.

– Uważam, że część zapisów jest krzywdząca i powinna zostać zmieniona – mówi Łoś. – To miasto powinno zapewnić systematyczne czyszczenie, mycie i dezynfekcję pojemników służących do gromadzenia odpadów komunalnych, nie rzadziej niż raz w miesiącu od maja do września oraz co najmniej raz na dwa miesiące w pozostałych miesiącach. Te i inne poprawki wniosłem do uchwały, zgodnie z sugestiami mieszkańców. Liczę, że zostaną przegłosowane.

Dodajmy, że od tego roku w Żaganiu wzrosły stawki za segregowane odpady o 8 zł  – z 17 zł do 25 zł od osoby za miesiąc.

Napisz komentarz »