REKLAMA

Samorząd

Proces burmistrza jednak w żagańskim sądzie

Opublikowano 20 listopada 2020, autor: Piotr Piotrowski

Cztery miesiące od wypuszczenia burmistrza Szprotawy na wolność, dalej nie wiadomo, kiedy ruszy proces w sprawie korupcji. Wiadomo tylko, że będzie się toczył w żagańskim Sądzie Rejonowym.

Przypomnijmy, Mirosław Gąsik opuścił areszt 17 lipca, po 9 miesiącach aresztu i wpłaceniu kaucji w wysokości 100 tys. zł. Jest oskarżony o przyjęcie łapówki w wysokości 500 tys. zł od przedsiębiorcy, którym w rzeczywistości był agent Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Pieniądze w jego imieniu miał przyjąć szprotawski ksiądz, Ryszard S. Burmistrz zarzeka się, że jest niewinny i ksiądz nigdy nie reprezentował go w żadnych rozmowach z inwestorem. Mimo że od momentu wypuszczenia na wolność minęło już cztery miesiące, nadal nie jest znany termin pierwszej rozprawy.

Żagański Sąd Rejonowy nie chciał prowadzić procesu. A to dlatego, że jego kancelaria tajna  nie jest dostatecznie przystosowana do zapoznania się z podsłuchami Centralnego Biura Antykorupcyjnego, które w czasie prowokacji nagrało księdza i burmistrza. A kluczowe w sprawie są właśnie zeznania agenta CBA. Dlatego żagański sąd zwrócił się do Sądu Apelacyjnego o przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w Poznaniu lub Zielonej Górze. Ale 4 listopada poznański Sąd Apelacyjny nie uwzględnił wniosku. W uzasadnieniu wskazał, że nie ma potrzeby, aby sprawę prowadził sąd wyższej instancji.

– Muszą być spełnione dwie przesłanki, aby przekazać sprawę sądowi wyższej instancji – szczególna waga i zawiłość. Sąd Apelacyjny uznał, że żądna z nich nie występuję w tym przypadku – wyjaśnia Elżbieta Fijałkowska, rzecznik poznańskiego sądu. – Sam fakt korupcji nie oznacza ani wagi, ani zawiłości. Również argumentem nie są trudności techniczne w odsłuchaniu podsłuchów. Żagański sąd ma tajną kancelarię. Choć jest to małe i nie w pełni wyposażone pomieszczenie, to jednak nie stoi to na przeszkodzie, aby taki proces tam przeprowadzić. W ostateczności, żagański sąd może skorzystać z tajnej kancelarii sądu innej jednostki.

A co na to jeden z trzech obrońców M. Gąsika?

– Dalsze losy postępowania zależeć będą od Sądu Rejonowego w Żaganiu. Czekamy na jego decyzję – mówi Marcin Siemiątkowski z zielonogórskiej kancelarii.

Napisz komentarz »