REKLAMA

Kultura, Oświata

Czaszki i porcelana. Co kryje fosa?

Opublikowano 20 listopada 2020, autor: M. Kozarowicz

Wokół żarskiego zamku trwają prace porządkowe w fosie. Sposób ich prowadzenia budzi wątpliwości historyka.

Rozpoczęły się prace przy żarskim zamku. Wokół wieży pojawiły się już rusztowania, za kilka dni rozpoczną się prace przy odbudowie kopuły zamku Biberstainów. Koszt powstania nowej, po tym jak ta zabytkowa spłonęła w pożarze z października 2019 roku, to 660 tys. zł. Nowa kopuła będzie pokryta ręcznie formowaną dachówką, a nad całością prac czuwa miejski konserwator zabytków.

Nie do końca

Choć nowa kopuła cieszy, to miejscowi historycy mają wątpliwości co do przebiegu prac porządkowych w fosie wokół zamku.

– W fosie jest bardzo dużo ciekawych przedmiotów, część została zniszczona w czasie obecnych prac, na przykład żarska porcelana. Jest też szkło kobaltowe, które może być bardzo stare – komentuje Rafał Szymczak, regionalista i historyk. – Jak to się stało, że fosy nie przebadano, zadowalając się stwierdzeniem, że badania przeprowadzono w latach 80? Ja natomiast patrząc pobieżnie, znalazłem wiele ciekawych przedmiotów – komentuje historyk.

Oprócz porcelany i szkła kobaltowego, historyk znalazł też fragment, który najprawdopodobniej jest ludzką czaszką.

– Pokazałem kość znajomej lekarce. Uznała, że najprawdopodobniej to kość czaszki, ale potrzebne są badania. Dlatego złożyłem zeznania na policji, a oni przekazali fragment do prześwietlenia. Dopiero to potwierdzi, czy w fosie znalazłem szczątki. Generalnie jest tu więcej znaków zapytania. Miasto uznało, że prace archeologiczne w samej fosie nie są potrzebne, bo już były przeprowadzone tam badania. Konserwator i archeolodzy czuwają nad wieżą. A po fosie ktoś chodzi wieczorami z wykrywaczem metalu. Ktoś sprawdził, czy ma pozwolenie? Prowadząc tu prace, należało zachować dużą ostrożność, bo fosa jest skarbnicą wiedzy o historii zamku. Jeśli miasto zdecydowało się przejąć zamek, to wraz z całym dziedzictwem historycznym. Podobno mamy w mieście muzeum. Gdzie są pracownicy tej placówki? Oni pierwsi powinni opracowywać i zabezpieczać znaleziska. Ale lepiej zatrudnić w muzeum radnego do promocji lub dyrektor, która nie ma żadnego wykształcenia kierunkowego – stwierdza R. Szymczak.

40 mln zł

Zamek został przejęty przez miasto na początku 2020 roku. Według wstępnych wyliczeń doprowadzenie go do stanu, w którym mógłby służyć mieszkańcom jako centrum kulturalne, to koszt 40 mln zł.

– Pałac jest w rekach prywatnych i z założenia ma być komercyjny. Ma tam powstać restauracja, hotel. Zamek należy do miasta i chcemy, by służył mieszkańcom – mówi Ireneusz Brzeziński, naczelnik wydziału promocji w Urzędzie Miasta w Żarach. – Kopuła przyjedzie w częściach i będzie montowana bezpośrednio na wieży. Z tego, co wiem, nie będzie to wymagało użycia jakiegoś bardzo specjalistycznego sprzęty typu ogromny dźwig. Wokół zamku trwają też prace porządkowe w miejskiej fosie – dodaje naczelnik.

Argument, że prace porządkowe nie wymagają badań archeologicznych, nie przemawia do R. Szymczaka.

– Nie jestem przeciwko pracom przy zamku, bo to najwyższy czas się nim zająć, ale nie wolno iść na skróty. Ziemia kryje zbyt wiele cennych informacji o przeszłości miasta, żeby to niszczyć – podkreśla.

Napisz komentarz »