REKLAMA

Kronika policyjna

Nocny włam

Opublikowano 20 listopada 2020, autor: jb

Przyszedł w nocy pożyczyć paliwo. Jego znajomi w tym czasie okradali dom.

Do Mariusza Mańkowskiego, mieszkańca Lutynki, znajomy przyszedł w piątek (13.11.) w nocy.

– Było około godziny 2:00. Mówił, że chce pożyczyć paliwo. Wpuściłem go do domu. Rozmawialiśmy w kuchni – opowiada pan Mariusz. – Następnego dnia miałem pracować piłą w lesie, potrzebowałem paliwa, więc nie mogłem pożyczyć – dodaje.

Jak się okazało pytanie o paliwo nie było jedynym powodem wizyty.

– Kiedy go odprowadzałem, zauważyłem, że schowek w sieni jest otwarty. Nie było w nim ani kanistra z paliwem, ani siekiery za ponad 200 zł i piły do cięcia drewna wartej 1 tys. 600 zł – wymienia M. Mańkowski. – Zacząłem go przepytywać, czy przyszedł sam. Wszystkiego się wypierał. Z latarką wyszedłem na podwórko, ale nikogo nie widziałem. Chwilę później zauważyłem samochód, który leśną drogą jechał w kierunku Rusocic.

Pan Mariusz najpierw chciał sprawę załatwić polubownie.

– Rano pojechałem do domu tego znajomego z pytaniem, gdzie są moje rzeczy. Nie chciał wsypać kolegów, więc powiadomiłem policję. Nie popuszczę, może w przyszłości nie będą już ludzi okradać – mówi.

Policjanci szybko ustalili wszystkich sprawców. Są to cztery osoby w wieku 18-34 lata – mieszkańcy Lutynki, Witoszyna i Wymiarek.

– Początkowo te osoby oświadczyły, że nie mają nic wspólnego z kradzieżą piły, jednak potem złożyły obszerne wyjaśnienia i przyznały się do winy. Jak się okazało, wcześniej wszystko zaplanowali. Doskonale wiedzieli, co znajduje się w pomieszczeniu gospodarczym – mówi podkom. Aleksandra Jaszczuk, oficer prasowy KPP w Żaganiu.

Po przesłuchaniu złodzieje wskazali kupca piły, pozostały sprzęt był w domu jednego z nich. Wróci do właściciela. Wszystkie 4 osoby zostały zatrzymane, za kradzież grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Napisz komentarz »