REKLAMA

Sport

To była egzekucja

Opublikowano 20 listopada 2020, autor: Piotr Piotrowski

Żagańscy siatkarze pewnie wygrali kolejny mecz w II lidze. Tym razem nie dali żadnych szans „czerwonej latarni” rozgrywek – akademikom z Zielonej Góry.

Drużyna AZS UZ nie wygrała w tym sezonie ani jednego meczu i jest największym rozczarowaniem ligi. W sobotę, 14 listopada walczący o czołowe lokaty WKS Sobieski przejechał się po akademikach niczym walec, wygrywając 3:0. – Nie było innego scenariusza, jak wygrać w Zielonej Górze z najsłabszą drużyną ligi. Nie wiem, co się dzieje z AZS-em za trzy punkty, ale są na najlepszej drodze do spadku. Szkoda, bo w swoich szeregach mają doświadczonych zawodników,   z którymi pracowałem jeszcze cztery lata temu, będąc trenerem akademików – mówi Krzysztof Dobek, trener żaganian. –  Ale to nie nasz problem. W mojej drużynie wszyscy zagrali bardzo dobrze, kolejny raz sporo minut dostali juniorzy. Warto podkreślić udany powrót do formy Sebastiana Draczyńskiego, swoje jak zwykle zrobili: Piotr Sajdak, Hubert Mańko i Miłosz Zasłonka.

Nie obyło się bez kontrowersji. Podczas podbicia piłki, Hubert Mańko przeszedł na stronę rywali i  wpadł na Piotra Bitnera. Zawodnik Sobieskiego został ukarany żółtą kartką, ale sternicy zielonogórskiego klubu żądają większej kary dla przyjmującego WKS-u. 

 – Chciałem podbić piłkę i przypadkowo wpadłem na zawodnika gospodarzy – tłumaczył po meczu Mańko.  – To była egzekucja. My mamy chęć awansować do I ligi, Zielona Góra ma chyba aspiracje, aby spaść. 

Zielonogórzanie pewnym krokiem zmierzają do III ligi. Przegrali właśnie siódmy mecz z rzędu. – Zagraliśmy totalną klapę – skwitował mecz zawodnik zielonogórskiej drużyny, Mateusz Szubert.

– Dzisiaj nic nam nie wychodziło. – Nie było walki. Przed każdym meczem tłumaczymy im, aby nie obciążali swoich głów, aby zagrali na luzie. Są młodzi, powinni się cieszyć grą, a wychodzą na boisko jak starsi, smutni panowie – skwitował trener AZS-u, Robert Sokal

Przed „wojskowymi” w najbliższą sobotę, 21 listopada, kolejny mecz. Tym razem w żagańskiej Arenie Sobieski podejmie 6. w tabeli Olavię Oława (godz. 17.00). Mecz odbędzie się bez publiczności, ale kibice będą mogli go obejrzeć poprzez klubowy profil na facebooku. 

 – Zapowiada się dużo trudniejszy mecz niż w Zielonej Górze – kwituje szkoleniowiec Sobieskiego. 

AZS UZ Zielona Góra – WKS Sobieski Arena Żagań 0:3 (18:25, 19:25, 16:25)
WKS Sobieski: Sajdak, Mańko, Mendel, Draczyński, Kołodziejczyk, Jurkojć, Kukla oraz Głowacki, Kłysz, Jezierski i Tykwer, Tylkowski

Napisz komentarz »