REKLAMA

Sport

Derby Żar na remis

Opublikowano 20 listopada 2020, autor: Piotr Piotrowski

Promień podzielił się punktami z Unią. Mimo wielu podbramkowych sytuacji, derby Żar zakończyły się bezbramkowym remisem.

W zaległym meczu 12. kolejki i zarazem ostatnim w rundzie jesiennej obie drużyny zagrały bardzo ostrożnie w obronie, a podbramkowe sytuacje można było policzyć na palcach jednej ręki. Promień obawiał się ofensywy Unii – najlepszej w lidze (61 goli). Podopieczni Jarosława Gada po słabszym początku wystrzelili z formą i byli niepokonani od dziewięciu kolejek, strzelając średnio w meczu ponad 5 goli! Takie cyfry musiały budzić respekt nawet u lidera okręgówki.

Pierwszą groźną sytuację w pierwszej połowie sobotniego meczu (14.11.) stworzyli goście. W 27. minucie Łukasz Stankiewicz uciekł obrońcom Promienia, po czym wpadł w pole karne, dośrodkowując piłkę wprost pod nogi nadbiegającego Denisa Matuszewskiego. Ten akcję zamknął plasowanym strzałem z bliska. Piłka jednak nie znalazła się w siatce, bo kapitalną interwencją popisał się bramkarz gospodarzy, Manuel Kowalski. Promień odpowiedział dwoma akcjami. Najpierw piłka po strzale Jakuba Nowaka trafiła w słupek, a następnie Jakub  Księżniak przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Unii, Rafałem Ciesielskim.

W drugiej połowie na strzał Księżniaka obroniony przez Kowalskiego odpowiedział Dariusz Bryjak, który podał piłkę do lepiej ustawionego Denisa Matuszewskiego. Najlepszy napastnik Unii jednak chybił, przenosząc futbolówkę nad poprzeczką.

– To były typowe derby, dużo walki w środku pola i ostrożna gra w obronie. Gospodarze próbowali nam zagrozić stałymi fragmentami gry, my za to groźnie kontratakowaliśmy. Cieszymy się z jednego punktu, tym bardziej, że przed sezonem mieliśmy walczyć o utrzymanie – mówi trener Unii, Jarosław Gad. – Meczem z Promieniem przedłużyliśmy serię spotkań bez porażki do 10. Cieszy ten progres i 61 bramek w rundzie jesiennej. Oby piłkarze utrzymali formę do wiosny!

Marek Wolak, napastnik Promienia, podkreśla, że on i jego koledzy z respektem podeszli do lokalnego  rywala.

– Przez kontuzje kilku zawodników nie zagraliśmy dziś w optymalnym składzie. Znamy potencjał Unii i ich zwyżkę formy w ostatnich meczach. Z przebiegu gry remis nie krzywdzi żadnej ze stron – mówi „Regionalnej”. – My mieliśmy swoje sytuacje, Unia – swoje. Cieszy punkt, który daje nam pozycję lidera po rundzie jesiennej.

Promień kończy jesień z 40 punktami, ale ma tylko punkt przewagi nad drugą w tabeli drużyną Budowlanych Lubsko, trzecią – ŁKS Łęknica i czwartą – Zorzą Ochla. Wiosną zapowiada się więc pasjonująca walka o awans do IV ligi. Kto wyjdzie z niej zwycięsko?

Promień Żary – Unia Żary Kunice 0:0

Promień: Kowalski – Dados, Krukowski, Suski, Wiliński – Dzikowicz (od 75. min Floriańczyk), Kononowicz, Frankovych, Nowak – Wolak, Księżniak

Unia: Ciesielski – Stefański, Pluta, Derkach, Cyrana, Stankiewicz, Frydlewicz, Karbowski, Matuszewski, Bryjak, Kościesza

Napisz komentarz »