REKLAMA

Zdrowie

Pył w powietrzu – pomocnik wirusa

Opublikowano 13 listopada 2020, autor: Norbert Królik

W ciągu tygodnia w powiecie żarskim koronawirusem zaraziły się 443 osoby. To blisko połowa wszystkich osób zarażonych od początku pandemii. Skąd tyle zakażeń? Wpływ na to mogły mieć zanieczyszczenia powietrza.

Jakość powietrza pozostawia w Żarach wiele do życzenia. Tymczasem wysokie stężenia pyłów PM 10 i PM 2,5, jak potwierdzają amerykańscy i włoscy naukowcy, mają znaczący wpływ na przebieg epidemii. Według badań przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych,  wzrost stężenia pyłu PM 2,5 o zaledwie 1 mikrogram na metr sześcienny odpowiadał 15-procentowemu wzrostowi liczby zgonów na Covid-19. W naszym powiecie takie analizy nie są prowadzone, ale wyniki badań monitoringu jakości powietrza prowadzonych na stacji przy ul. Szymanowskiego w Żarach mogą budzić obawy mieszkańców.

Za dużo pyłu

Bezpieczny limit wyznaczony przez amerykańską Agencję Ochrony Środowiska wynosi 12 mikrogramówPM2,5na metr sześcienny, podczas gdy Światowa Organizacja Zdrowia ma wytyczną 10 mikrogramów na metr sześcienny jako średnią roczną. W Polsce normy pozwalają na większe zanieczyszczenie pyłem. Średnioroczna wartość nie może przekroczyć od 2020 roku 20 mikrogramów PM2,5 na metr sześcienny, czyli dwa razy więcej, niż zaleca Światowa Organizacja Zdrowia.

Dane pochodzące z żarskiej stacji monitoringu nie napawają optymizmem. Średniodobowe stężenie pyłu PM 2,5 od soboty (7.11) przekracza niemal codziennie 30 mikrogramów PM2,5 na metr sześcienny. Najgorzej było w ubiegły weekend. W sobotę stężenie PM2,5 wynosiło 32 mikrogramy na metr sześcienny, a w niedzielę (8.11) – 31.

Niebezpieczne, bo obniżają odporność

Naukowcy wskazują na dwie drogi rozprzestrzeniania się koronawirusa. Pierwsza to droga kropelkowa, a druga – powietrzna. W pierwszej duże cząstki szybko opadają na ziemię lub przedmioty, w drugiej małe cząsteczki zawierające wirusa mogą unosić się w powietrzu całymi godzinami. W tym przypadku pył jest nośnikiem tych cząsteczek. Im więcej pyłu w powietrzu, tym większa możliwość zakażenia.

Obniża odporność

Zanieczyszczenia powietrza działają nie tylko jako nośnik wirusa. Są niebezpieczne same w sobie. Powodują choroby układu oddechowego i krwionośnego oraz zmniejszają ogólną odporność organizmu. Szczególnie niebezpieczny jest drobny pył PM2,5, który może wnikać bezpośrednio do układu krwionośnego i powodować spustoszenie w organizmie człowieka.

Ciągle za mało

W Żarach dotychczasowe działania na rzecz poprawy jakości powietrza są ciągle niewystarczające. Urząd Miasta prowadzi akcję dopłat do wymiany pieców węglowych na gazowe, ale skala tych działań jest niewielka. W Żarach ciągle funkcjonuje, według szacunków Urzędu Miasta, ponad 2 tys. palenisk na węgiel. To dużo za dużo, o czym może się przekonać każdy, kto porą jesienno-zimową wyjdzie na spacer w centrum Żar. Do tego nie bez znaczenia jest emisja przemysłowa w Żarach. Tylko Swiss Krono rocznie do żarskiego powietrza emituje 76 ton pyłu PM 2,5 i 102 tony pyłu PM 10. Dla porównania cały sektor bytowo-gospodarczy w Żarach emituje 199 ton PM 10 i 195 ton PM 2,5. Bez ograniczenia emisji pyłów ze wszystkich źródeł mieszkańcy Żar będą ciągle narażeni na choroby układu oddechowego i krwionośnego, wynikające z zanieczyszczonego powietrza. Do norm wyznaczonych przez Światową Organizację Zdrowia jako bezpieczne jeszcze bardzo daleka droga.

 

 

 

 

Napisz komentarz »