REKLAMA

Sport

Na szczycie bez bramek

Opublikowano 13 listopada 2020, autor: Sławomir Janusz

Z tego remisu bardziej cieszą się Budowlani. Doświadczeni zawodnicy ŁKS-u prowadzili grę i stworzyli sobie kilka dobrych okazji, ale nie zdołali pokonać młodziutkiego zespołu z Lubska.

Niewiele brakowało, a mecz z Łęknicą Budowlani zaczęliby identycznie jak wygraną potyczkę z Promieniem. Firmową akcję Budowlanych (szarża Dawida Urbana lewym skrzydłem i wyłożenie piłki na zbiegającego napastnika) zatrzymali jednak obrońcy ŁKS-u. Później goście praktycznie nie zagrozili bramce Marcina Kozdronia. Pod koniec pierwszej połowy dwie szanse na strzał miał jeszcze Marcin Piech, ale defensywa gospodarzy nie zostawiała mu tyle miejsca, co piłkarze z Bytomia. Miejscowi zupełnie opanowali środek pola. Kapitalną partię grał zwłaszcza Dariusz Piechowiak. Solidnie wspierał go także Jarosław Owsiany. Najlepszą szansę w pierwszej połowie zmarnował Artur Michalski. Dawid Kacała obsłużył go znakomitym podaniem piętą, ale napastnik ŁKS-u (dość nieoczekiwanie posadził na ławce Emanuela Ohagwu) w sytuacji sam na sam posłał piłkę na poprzeczką. W drugiej połowie podobnie pomylił się Filip Urszyc. Groźnie pod bramką Budowlanych było też po akji Łukasza Machinki, ale jego strzał w ostatniej chwili przyblokował stoper i futbolówka minęła słupek. W końcówce nerwowo zrobiło się pod bramką Łęknicy. Lubsko mialo trzy rzuty rożne, ale tylko jedno dośrodkowanie sprawiło minimalne problemy Kozdroniowi. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie.

– Szkoda, że zabrakło dziś skuteczności – mówił po końcowym gwizdku Grzegorz Tychowski. – Byliśmy dziś lepsi i żałujemy, że nie udało się tej przewagi udokumentować. Budowlani próbowali grać dłuższą piłką, ale wiedzieliśmy jak się bronić – tłumaczył szkoleniowiec ŁKS-u.

– Szanujemy ten punkt, bo faktycznie to bardzo trudny teren – odpowiada Robert Ściłba, trener Budowlanych. – Doświadczony zespół z Łęknicy, wie jak operować piłką. Dziś mogliśmy się od nich sporo nauczyć. Dla mojego młodego zespołu, to cenna lekcja. Na takie nazwiska jak Piechowiak, Owsiany, Janus czy Siciński laga do boku to za mało. Cieszymy się, że jako pierwsi wywozimy stąd przynajmniej jedno oczko – zakończył trener lidera okręgówki.

ŁKS Łęknica ? Budowlani Lubsko 0:0
ŁKS: Kozdroń ? Szkudlarek, Siciński, Janus, Sawicki ? Machinka, Owsiany, Piechowiak, Urszyc (od 76. min Zieliński) ? Kacała, Michalski (od 50. min Ohagwu).
Budowlani: Kondycki ? Dynowski, Skrobania, Radko, Siwik ? Kozioł, Oliasz (od 65. min Voitsekhovskyi), Piech, Walczak, Urban (od 86. min Kurpisz) ? Borysiewicz
Żółte kartki: Owsiany, Zieliński, Ohagwu ? Dynowski

Napisz komentarz »