REKLAMA

Samorząd

Poprawią pomysł na miasto

Opublikowano 13 listopada 2020, autor: jb

Wojewoda zaskarżył do sądu uchwalony przez radnych w Gozdnicy miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego.

Zazwyczaj wojewoda ma 30 dni na sprawdzenie, czy uchwała podjęta przez radnych jest zgodna z prawem. W Gozdnicy plan uchwalono w marcu 2019 roku. Udało się go sprawdzić szczegółowo dopiero teraz. 

W planie miejscowym nie można wykroczyć poza wcześniej studium. -Samo studium to taki pierwszy szkic tego, jak, co i gdzie chcemy lokalizować w mieście pod względem budownictwa mieszkaniowego, inwestycji, przemysłu, usług, rekreacji – tłumaczy burmistrz Krzysztof Jarosz.

Plan w Gozdnicy narusza studium w 4 przypadkach. Chodzi m.in. o oznaczenie gruntów rolnych, nasypu kolejowego.

– Po naradzie z urbanistami i prawnikiem doszliśmy do wniosku, że uznamy tą skargę wojewody. Faktycznie jest niezgodność planu ze studium i tego nie da się obronić. W tym roku w naszym budżecie mieliśmy zaplanowane 50 tys. zł na poprawki do planu, które nanoszone są na wniosek właścicieli działek, więc chcemy połączyć te dwie sprawy, żeby zyskać na czasie – mówi burmistrz.

– Poprawki zgłaszają np. inwestorzy, którzy chcieliby w przyszłości inwestować i np. się rozbudowywać. My sami myśleliśmy nad zagospodarowaniem centrum miasta. Gdy sąd uzna już skargę wojewody, poprawimy plan od razu z ich sugestiami i naszymi poprawkami.  – mówi burmistrz.

Już liczą

Zmiany w planie istotne są dla właścicieli działek.

-Są osoby, które składają wnioski o zmianę w przeznaczeniu w planie swoich działek. Mogą z tego tytułu mieć zysk. Zgodnie z ustawą, jeżeli ktoś po zmianie planu z jego wniosku, sprzeda grunt za wyższą cenę niż bez zmiany planu, pozwala to nawet na 30% zysku z tej różnicy dla miasta. U nas nie ma eldorado w sprzedaży działek, więc ustaliliśmy, że 1% idzie na rzecz miasta, bo mniej się nie da – tłumaczy K. Jarosz.

Napisz komentarz »