REKLAMA

Sport

Sprawiedliwy remis

Opublikowano 13 listopada 2020, autor: Piotr Piotrowski

Żagańscy piłkarze podzielili się punktami z zawodnikami Piasta w czwartoligowych derbach „Regionalnej” w Iłowej.

W pierwszej połowie sobotniego pojedynku (7.11.) przeważali goście, w drugiej – gospodarze. Spotkanie zaczęło się wyśmienicie dla żaganian. Już w 1. minucie Czarni objęli prowadzenie. Wojciech Wypych uciekł obrońcom Piasta, po czym wyłożył piłkę nadbiegającemu z prawej strony Krystianowi Chruścickiemu. Tego próbował ubiec Mykola Czernyszenko, który tak niefortunnie wybił piłkę,w polu karnym,  że… trafił do siatki. Iłowianie szybko mogli wyrównać, ale w 6. minucie nie wykorzystali błędu Daniela Witczaka, któremu piłkę odebrał Kamoli Abiola. 22-letni Nigeryjczyk dośrodkował w pole karne, ale nikt z jego kolegów nie zamknął akcji. Czarni mieli jeszcze trzy okazje, aby podwyższyć na 2:0. W 27. minucie dośrodkowanie Chruścickiego próbował z woleja na bramkę zamienił Wojciech Glanc, ale piękną paradą popisał się golkiper miejscowych, Norbert Puchalski. Po chwili bramkarz Piasta obronił uderzenie K. Chruścikiego. W 36. minucie Puchalski znowu popisał się udaną interwencją, wybijając piłkę nad poprzeczkę, po strzale Glanca. Gdy wydawało się, że druga bramka Czarnych  jest kwestią czasu, wyrównującego gola strzelili gospodarze. W ostatniej akcji przed przerwą, bramkę z rzutu wolnego zdobył Roman Hutyria, popisując się pięknym strzałem sprzed pola karnego.

W drugiej połowie do głosu doszli miejscowi, którzy stworzyli więcej okazji do zdobycia gola. Najlepszą miał w 85. minucie Michał Fernezy. W podbramkowym zamieszaniu zawodnik Piasta najszybciej doszedł do piłki po dośrodkowaniu Mykoły Czernyszenki , ale nie wykorzystał świetnej sytuacji sam na sam z golkiperem  Czarnych, oddając plasowany strzał z 6 metrów. Łukasz Jeżak popisał się ładną interwencją, instynktownie broniąc uderzenie Fernezego.

Liczyli na wygraną, szanują punkcik

W pomeczowych opiniach trenerzy obu drużyn podkreślali, że remis nie krzywdzi żadnej ze stron.

– To był typowy mecz walki. Dużo pojedynków w środku pola, mniej klarownych sytuacji na zdobycie gola. Spotkanie ustawiła szybko stracona przez nas bramka  – ocenił szkoleniowiec Piasta, Grzegorz Borkowski. – W pierwszej połowie więcej okazji mieli Czarni, druga toczyła się pod nasze dyktando. Zagraliśmy w niej agresywniej, więcej zagrań szło po skrzydłach. Przed meczem liczyliśmy na trzy punkty, ale z przebiegu gry szanujemy ten punkcik.

Z punktu cieszy się również trener Czarnych, Sebastian Horodyski.

– Lepiej zagraliśmy w pierwszej połowie, mogliśmy prowadzić nawet 2:0, ale gdzieś tam zabrakło skuteczności i szczęścia – przyznaje. – W drugiej odsłonie Piast nas zdominował, choć my też mieliśmy swoje sytuacje. Najbliżej strzelenia gola byli Dariusz Łojko i Tomek Urban. Z drugiej strony, kto wie, jakby się skończył mecz, gdyby nie świetna interwencja Łukasza Jeżaka, który obronił strzał Fernezego w końcówce meczu. Szukamy punktów w kolejnych meczach.  Zostały jeszcze cztery jesienne mecze i chcemy w nich uzbierać jak najwięcej punktów, aby w perspektywie walki o utrzymanie runda wiosenna była spokojniejsza.

Piast Iłowa – MKS Czarni Żagań 1957 1:1 (1:1)
bramki: Hutyria (45. min) – Czernyszenko (1. min – samobójcza)
Piast: Puchalski – Szczęch, Wdowiak, Grycaj (od 60. min Paszek), Pankowski, Słomiński, Żebrowski (od 80. min Dąbrowski), Hutyria – Fernezy, Kamoli Abiola
Czarni: Jeżak – Horodyski, Witczak, Martyniak (od 46. min J. Szkarapat), Adamczyk – Kowalski, D. Szkarapat (od 73. min Kuleczka), Chruścicki (od 46. min Mastalerz), Glanc, Wypych – Urban (od 65. min Łojko).
Napisz komentarz »