REKLAMA

Aktualności, Zdrowie

Wirus ich zdominował

Opublikowano 06 listopada 2020, autor: jb

Wstrzymane kontrole, pobieranie próbek do badań. Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Żaganiu zdominowała praca związana z koronawirusem, a samych pracowników zdziesiątkowały choroby.

– Koronawirus w 100 procentach dominuje teraz naszą pracę – potwierdza Jacek Stępień, powiatowy inspektor sanitarny w Żaganiu.

Choroby nie oszczędzają też pracowników Sanepidu. Na 28 osób, w czwartek (5.11.) w pracy było 10.

– W tym 8 pracowników merytorycznych. Do tego księgowa, kierowca, sprzątaczka. Większość jest na zwolnieniach lekarskich, na kwarantannach, niektórzy oczekują na wyniki testów na koronawirusa – mówi J. Stępień.

 Braki kadrowe wymusiły ograniczenie pracy Sanepidu, tej, którą wykonywał na co dzień. Od końca ubiegłego tygodnia zupełnie wstrzymano przyjmowanie próbek do badań sanitarno-epidemiologicznych.

– Myślę, że jeszcze w przyszłym tygodniu to będzie obowiązywać. Później ze zwolnień lekarskich powinni już wracać kolejni pracownicy, więc powinno być nam łatwiej. W tej chwili po prostu nie miałby kto takich próbek przyjmować – tłumaczy inspektor. – Na kontrole też nie chodzimy. W zasadzie wszystko jest wstrzymane z wyjątkiem poboru próbek żywności – dodaje.

 

Sanepid zadzwoni

Na początku pandemii było tak, że to w Sanepidzie ustalano kto, kiedy powinien mieć robiony test na koronawirusa. Dzisiaj na takie badania kierują lekarze rodzinni albo lekarze w szpitalu. W przypadku otrzymania pozytywnego wyniku na obecność koronawirusa, Sanepid musi przeprowadzić dochodzenie epidemiologiczne, w trakcie którego ustala, z kim zakażony kontaktował się i w jakim czasie. Sam pacjent też nie musi dzwonić do Sanepidu, bo to jego pracownicy będą się z nim kontaktować.

– Przepisy się zmieniły, osoba, która ma wynik pozytywny, zostaje na izolacji, a jej domownicy automatycznie trafiają na kwarantannę. My też staramy się do tych ludzi dotrzeć, Ale docieramy dopiero wtedy, gdy otrzymamy wyniki testów na obecność koronawirusa – tłumaczy inspektor. 

W ostatnim czasie w kraju wykonuje się coraz więcej testów na koronawirusa. Problem miał 105. Szpital Wojskowy, któremu laboratorium z dnia na dzień wypowiedziało umowę na badanie pobranych próbek. Z kolei niektórzy na wyniki wcześniej pobranych już próbek czekali nawet 10 dni.

– Mamy mnóstwo telefonów od osób, które długo czekają na wyniki. Rozumiemy ich rozgoryczenie, staramy się udzielać informacji. Po informacji ze 105. Szpitala Wojskowego mieliśmy bardzo dużo telefonów od ludzi, którzy mieli wyznaczony termin badania i nie wiedzieli, gdzie mają się zgłosić. Mówiliśmy im, że jeżeli ktoś jest z Żagania, nie musi tego robić w Żaganiu. Może pojechać do Szprotawy, Nowej Soli, Zielonej Góry, Głogowa – tłumaczy J. Stępień. Trzeba pamiętać, że na pobranie trzeba jechać własnym samochodem, a nie komunikacją publiczną.

Tak samo jest w PSS-E w Żarach.

– Obecnie praca jest zdecydowanie zdominowana przez działania związane z epidemią. Na razie przyjmowanie próbek do badań sanitarno-epidemiologicznych nie jest wstrzymane – mówi Dagmara Nerga, kierownik oddziału nadzoru sanitarnego PSEE w Żarach.

Napisz komentarz »