REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Nie życzę nikomu takiej choroby

Opublikowano 06 listopada 2020, autor: jb

Józef Brzezicki (61 l.), kierownik Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Iłowej, chorował na koronawirusa.

– Niestety, nie przechodziłem choroby lekko. Nie miałem duszności, ale przez 10 dni miałem wysoką gorączkę. Nie miałem siły na nic, tyle dni przeleżałem w łóżku – mówi J. Brzezicki.

Pierwsze objawy wskazujące na przeziębienie pojawiły się u J. Brzezickiego 14.10.

– Musiałem czekać na teleporadę u lekarza, bo w przychodni też była wtedy kwarantanna. Miałem robiony wymaz, okazało się, że mam wynik pozytywy. Odchorowałem bardzo. W końcu od poniedziałku, 2.11., wróciłem do pracy – mówi J. Brzezicki.

Przepisy mówią jednak o tym, że osoby, które mieszkają razem z zakażonym, muszą przebywać w kwarantannie 10 dni od czasu zakończenia izolacji chorego.

– Paradoksem jest to, że ja po chorobie już mogę wyjść z domu, chodzę do pracy, a żona i dwóch synów muszą siedzieć w domu aż do 11 listopada – dodaje.

To nie grypa

Kierownik nie wie, od kogo mógł się zarazić.

– Przestrzegałem wytycznych, a i tak zachorowałem. Miałem kontakt z burmistrzem Iłowej (burmistrz także chorował na koronawirusa – przyt. red.), ale moje objawy pojawiły się po dwóch tygodniach od tego kontaktu. Byłem na różnych spotkaniach, posiedzeniach. Teraz mogę przypuszczać, że zaraziłem się od kogoś, kto był na przykład bez maseczki. Jestem na to wyczulony. Nie życzę tej choroby nikomu, bo to nie jest zwykłe przeziębienie czy grypa – mówi J. Brzezicki. – Ja nie wiem, w jakim stanie jest mój organizm po tej chorobie, jak zniosły to płuca, czy nie zostanie mi na zdrowiu ślad. W tym tygodniu w Iłowej pochowaliśmy mężczyznę w sile wieku, bez żadnych chorób współistniejących, który przegrał walkę z koronawirusem. To nie są żarty – przestrzega.

Trzymają dystans

Pracownicy iłowskiego ZGKiM nie mogą pracować zdalnie.

– W pracy mamy 3 osoby na kwarantannie. Urzędnicy mogą pracować zdalnie, a my świadczymy usługi, musimy działać. Mamy pracowników wodociągów, kanalizacji, oni muszą uważać na siebie, żeby nie trzeba było wyłączyć z pracy pół zakładu. Wprowadziliśmy zmiany organizacji pracy. Część ludzi przychodzi i wychodzi wcześniej, żeby unikać tłoku w szatniach.  Codziennie też prowadzimy dezynfekcję – wymienia kierownik.

Napisz komentarz »