REKLAMA

Gospodarka

Pomówienie w Chromie umorzone

Opublikowano 22 stycznia 2021, autor: bj

W połowie listopada miał zapaść wyrok w sprawie żarskiego biznesmena oskarżanego przez byłą pracownicę o pomówienie. Proces został jednak wznowiony, a na rozprawę nie przyszła oskarżycielka ani jej pełnomocnik. Dlatego sprawa trafiła do kosza.

Umorzeniem zakończył się (w czwartek 21.01.) proces w Sądzie Rejonowym w Żarach, w którym żarski biznesmen, Krzysztof Raczkowski, właściciel żarskiej drukarni „Chroma” oskarżony był o pomówienie swojej byłej pracownicy. I to właśnie ona  tę sprawę skierowała na drogę sądową. Ale wczoraj, w czwartek, 21.01. nie pojawiła się w sądzie ani ona, ani reprezentujący ją prawnik.

-W tej sytuacji, wobec nieobecności oskarżycielki i jej pełnomocnika, sąd zgodnie z prawem musiał sprawę umorzyć – informuje Dariusz Szczygieł, wiceprezes żarskiego Sądu Rejonowego.

Przypomnijmy. K. Raczkowski zarzucał byłym pracownicom kradzież danych klientów. Teraz sam został oskarżony o pomówienie przez jedną z nich.

W sądzie od 3 lat

W trwającym od 3 lat (sprawa została skierowana do sądu w styczniu 2018) procesie sąd wysłuchał łącznie ok. 40 świadków. W sprawie chodzi o kradzież danych klientów z Niemiec, z którymi współpracowała firma Chroma. A w zasadzie o to, że pracownica, którą szef o to oskarżył, złożyła do sądu prywatny akt oskarżenia, zarzucając mu zniesławienie. Przywołała w nim artykuł, zgodnie z którym kto pomawia inną osobę o postępowanie, które może poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. Z mocy prawa proces jest utajniony.

Przewodniczącym składu sędziowskiego jest Szymon Hołówko.

– Pan Raczkowski podczas posiedzenia  mówił, że przekazywał informacje o rzekomym wyniesieniu danych. Opiera się na swojej tezie, którą postawił w 2012, że ja okradłam bazę danych. Choć nie ma na to dowodów. Sprawa z zawiadomienia pana Raczkowskiego dotycząca tej rzekomej kradzieży została umorzona. Ja uważam, że ja, moi pełnomocnicy udowodniliśmy podczas procesu, że to zdarzenie nie miało w ogóle miejsca-komentowała była pracownica Chromy przed  listopadowym posiedzeniem sądu.

Zmieniła branżę

W Sądzie Okręgowym  Zielonej Górze toczy się niezależnie od sprawy karnej proces cywilny. -Termin posiedzenia został odroczony na luty 2021- dodaje była pracownica.

Przyznaje, że sprawa miała wpływ na jej życie. – Pan Raczkowski nie ukrywając, że powielał swoje tezy podczas rozprawy przekuwał to na własne potrzeby. Natomiast opinia, która została wiele razy powtarzana w środowisku poligraficznym była dla mnie powodem stresu i nerwów. Na tyle, że od 2 lat w zasadzie nie pracuję w branży. -wyjaśniała.

Postanowienie o umorzeniu nie jest prawomocne. -Strony mogą się od niego odwołać w terminie 7 dni-kończy D. Szczygieł.

komentarze »
  1. Jurek 29 stycznia 2021 11:56 - Odpowiedź

    Teza bez dowodu nie może być podstawą do jakichkolwiek oskarżeń. Klient zawsze idzie za handlowcem, gdyż ma do niego zaufanie. Niestety wielu rodaków się jeszcze tego nie nauczyło.
    Pan Raczkowski na kradzież powinien mieć niezbite dowody z systemu komputerowego lub kamer monitoringu, jeśli nie ma takich dowodów to nie ma podstaw do oskarżenia.
    Zarządzać ludzmi oraz zespołami ludzi to jest sztuka, wymaga wiedzy i doświadczenia. Ten przykład pokazuje, że nie każdy to potrafi.
    Życzę pracownikom dużo zdrowia i jak najmniej stresu w pracy.

  2. Jola 1 lutego 2021 17:09 - Odpowiedź

    Kiedyś w Zielonej Górze prywatna firma splajtowała po konflikcie Prezesa z handlowcami. Wtedy Prezes tamtej firmy też bezpodstawnie oskarżał handlowców. Z firmy sami zwolnili się handlowcy, za nim poszli wszyscy klienci. Nowy zespół handlowców nigdy nie uzyskał takiej sprzedaży jak poprzednicy. To jest przestroga dla Chromy oraz innych właścicieli firm. Klienci wiążą się z człowiekiem, nie firmą. Przykładem jest jedna ze stacji radiowych, której po zmianie redaktorów spadła słuchalność i marka też poniosła straty.

Napisz komentarz »