REKLAMA

Gospodarka

Ogrodnicy załamują ręce

Opublikowano 06 listopada 2020, autor: Michalina Kozarowicz

Żal, rozgoryczenie i strach. Sprzedawcy zniczy i ogrodnicy załamują ręce. We Wszystkich Świętych zarabiali zazwyczaj na przeżycie zimy, a przez zamknięcie cmentarzy zarobili ledwie na pokrycie kosztów.

Decyzja o zamknięciu cmentarzy na Wszystkich Świętych zabolała sprzedawców kwiatów i zniczy oraz ogrodników. Większość znalazła się w dramatycznej sytuacji i poniosła olbrzymie straty.

Zaskoczenie

Premier Mateusz Morawiecki decyzję o zamknięciu cmentarzy ogłosił nagle. W piątek (30.10), kiedy ogrodnicy mieli już popakowane kwiaty na busach, okazało się, że od soboty (31.10) do poniedziałku (2.11) włączanie cmentarze będą zamknięte.

– To nie była rozsądna decyzja – komentuje Lucyna Żyła, zajmująca się hodowlą kwiatów w Olbrachtowie. – Jestem bardzo podłamana. We Wszystkich Świętych zarabiamy na pół roku życia. W tym roku nasze straty to dokładnie 46 tys. zł. Oczywiście udało się sprzedać część kwiatów wcześniej, więc zarobiliśmy na pokrycie kosztów, ale zabrakło tych dwóch najważniejszych dni. Złożyłam podanie do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, ale na razie jestem sceptyczna. My od rządu nic nie dostaliśmy. Wielu kolegów z branży bardzo się boi. W tym roku najpierw dostaliśmy po kieszeni w sezonie wiosennym, potem ciut odetchnęliśmy latem, ale jesień to znów ogromny cios – nie ukrywa. I dodaje z żalem: – Dostaliśmy informację z Urzędu Miasta w Żarach, że w sprawie kupna kwiatów mamy się kontaktować z MOSRiW-em. Dzwoniłam kilka razy, ale bezskutecznie, nikt tam telefonów nie odbiera.

Odpracować koszty

Część producentów sama sprzedawała swoje kwiaty pod cmentarzami.

– To, co sprzedaliśmy w tym roku, to nawet nie połowa tego, co w zeszłym – mówi Krzysztof Ziółek, handlujący kwiatami przy żarskim cmentarzu, którego rodzice prowadzą hodowlę kwiatów w Górzynie. – Opuściliśmy ceny, najtańsze kwiaty można u nas kupić już za 3 zł. Ale co potem z tym robić? Szczęśliwie udało nam się z dogadać z Zieloną Górą i wezmą od nas 2 tysiące kwiatów w dobrej cenie po 12 i 15 zł. Ale i tak rodzice mają jeszcze kilkadziesiąt tysięcy złotych w kwiatach w szklarniach. W tym roku udało nam się odpracować koszty, nie ma mowy o żadnym zarobku. Jeszcze nie dostałem informacji z urzędu z propozycją konkretnej pomocy, poza zniesieniem opłaty za plac – mówi K. Ziółek.

Podobnie mówi wielu hodowców chryzantem.

– Moje dzieci zajmują się uprawą, a ja sprzedaję – mówi Janina ze Szprotawy – W piątek, gdy padła informacja o zamknięciu cmentarzy, sprzedawałam kwiaty na stoisku. Dosłownie w kilkanaście minut zrobił się prawdziwy tłum. Teraz sprzedajmy już bardzo mało. Żeby tak porównać obrazowo – w tym roku sprzedałam jedną półkę w busie, a każdy bus ma przynajmniej 3-4 takie półki, natomiast w zeszłym roku sprzedałam w Żarach 4 pełne busy. Straty są ogromne – komentuje.

Miesiące pracy

Producenci do Wszystkich Świętych przygotowywali się od miesięcy.

– Mieliśmy posadzone 6 tysięcy kwiatów – mówi Małgorzata Rosół, hodowca z Kunic. – W tunelach zostało nam 2 tysiące roślin. Poczuliśmy się troszkę lepiej, gdy Urząd Miasta w Żarach kupił od nas 500 doniczek po 10 zł każda. Troszkę odetchnęliśmy. Wszyscy ogrodnicy w tym roku pracowali tylko na koszty. Ten rok jest dla nas bardzo zły. Wiosną kwiaciarnie nie brały tyle kwiatów, co zwykle, bo nie było wesel, komunii – wspomina. I podkreśla: – Praca nad Wszystkimi Świętymi zaczyna się dla nas w maju. Podpisujemy umowy z producentami sadzonek, robimy przedpłaty. Każda taka sadzonka to 2 zł. Do tego koszty torfu, doniczek, wody, pracowników. Ludziom się wydaje, że hodowla kwiatów to spacer po ogrodzie, a to tak nie wygląda. Żeby wyprowadzić taką chryzantemę kulistą, trzeba obrywać listki z każdej rośliny. Złożyłam już podanie do ARiMR, teraz czekam na odpowiedź – dodaje.

Sadzą na rondach

Żarscy urzędnicy ogłosili, że odkupią część kwiatów od sprzedawców, którzy mieli zarezerwowane stoiska handlowe pod cmentarzem. Było ich 44. Miejsca wzdłuż płotu, dalej od bram, kosztowały po 500 zł, te w najbliższym sąsiedztwie wejść na cmentarz – 1 tys. zł. Urzędnicy zwolnili sprzedawców z tej opłaty i pozwolili przez cały tydzień handlować bez opłaty.

– Zakupem kwiatów od przedsiębiorców zajął się na nasze zlecenie Miejski Ośrodek Sport, Rekreacji i Wypoczynku, ponieważ to oni zajmują się utrzymaniem zieleni – mówi Danuta Madej, burmistrz Żar. – Pracownicy MOSRiW-u skontaktowali się z przedsiębiorcami handlującymi przy cmentarzu i uzgadniają temat zakupu kwiatów, w tym ilości. Część chryzantem została już zakupiona i posadzona między innymi na rondach. Kolejne zakupy dokonywane będą sukcesywnie. Wstępna kwota przeznaczona na zakup kwiatów to 10 tys. zł – dodaje D. Madej.

Będą odkupywać

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zapowiada, że odkupi kwiaty od ogrodników. To pomysł rządu. Aby dostać pieniądze, trzeba złożyć odpowiednie podanie – najpóźniej do dzisiaj, tj. piątku, 6 listopada. Agencja zapłaci 20 zł za doniczkę i 3 zł za kwiaty cięte. W dniu złożenia wniosku trzeba mieć przynajmniej 50 doniczek chryzantem w pełnej dojrzałości i przynajmniej 200 sztuk ciętych kwiatów.

Napisz komentarz »