REKLAMA

Sport

Derby na remis

Opublikowano 06 listopada 2020, autor: Piotr Piotrowski

Piłkarze z Kunic podzielili się punktami ze Sprotavią Szprotawa. Derby Regionalnej obfitowały w gole i były emocjonujące do ostatnich sekund.

Piłkarze Unii próbowali szybko strzelić gola, ale szprotawianie mądrze się bronili, ograniczając się do kontrataków. Po jednym z nich, w 30. minucie trafili w siatkę. Dawid Sobolewski uciekł Pawłowi Karbowskiemu prawą stroną boiska, wpadł w pole karne, po czym dośrodkował piłkę wprost pod nogi wbiegającego Wojciecha Domskiego. Pomocnikowi Sprotavii nie zostało nic innego, jak przyłożyć nogę i umieścić piłkę w siatce. Uniści rzucili się do odrabiania strat, zamykając gości na ich połowie. Najbliżej zdobycia gola był w 36. i 44 minucie Denis Matuszewski. Za pierwszym razem jego plasowany strzał obronił nogami Grzegorz Kraska, za drugim piłka o centymetry minęła słupek. Unia wyrównała po przerwie, za sprawą Matuszewskiego. Strzał Dariusza Bryjaka sparował bramkarz Sprotavii, skuteczną dobitką popisał się Matuszewski. Remis na tablicy wyników widniał tylko siedem minut. W 62. minucie goście znowu objęli prowadzenie, po akcji Aksela Augustyniaka, który wykorzystał gapiostwo obrońców gospodarzy i błąd bramkarza. Unia dalej napierała, ale niewiele z tego wychodziło.

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Za to Sprotavia miała okazję na 3:1, jednak w 78. minucie sytuacji sam na sam nie wykorzystał W. Domski.  Dwie minuty później do wyrównania doprowadził Tomasz Wójcik. Rezerwowy Unii dostał prostopadłe podanie od Konrada Pluty, po czym na raty pokonał golkipera Sprotavii. Pierwszy strzał Wójcika w sytuacji sam na sam obronił Kraska. Bramkarz Sprotavii nie miał jednak szans przy dobitce zawodnika Unii.

– Trudno się odrabia straty na grząskim, pełnym wody boisku – skwitował po meczu trener Unii, Jarosław Gad. – Stworzyliśmy sobie więcej okazji do zdobycia gola niż rywale, ale to my ciągle goniliśmy wynik. Dominowaliśmy w pierwszej połowie, ale to rywale strzelili gola. W drugiej odsłonie nie potrafiliśmy wykorzystać sytuacji sam na sam, które mieli Tomasz Wójcik i Mariusz Kościesza. – Cóż, mogliśmy zgarnąć całą pulę, gdyby w 78. minucie do siatki trafił Wojtek Domski. Mimo wszystko, biorąc pod uwagę nasze problemy kadrowe, jestem zadowolony z punkciku – mówi Andrzej Wilczacki, szkoleniowiec Sprotavii.

Remis na gorącym terenie szprotawianie okupili kontuzją kolejnego piłkarza. Do Damiana Zięby dołączył Tomasz Czekurłan, który z powodu urazu boisko musiał opuścić już w 3. minucie spotkania. – Tomek doznał kontuzji kostki. Na szczęście, niegroźnej. Powinien być do dyspozycji, już w kolejnym meczu – dodaje Wilczacki.

Unia Żary Kunice – Sprotavia Szprotawa 2:2 (0:1)

bramki: Matuszewski (55. min), Wójcik (80. min) – Domski (30. min), Augustyniak (62. min)

Unia: Ciesielski ? Cyrana, Frydlewicz, Karbowski, Stankiewicz, Derkach, Pluta, Rybak (od 56. min Kunysz), Kościesza (od 67. min Wójcik), Bryjak (od 80. min Grędziński), Matuszewski

Sprotavia: Kraska ? Janas, Czekurłan (od 3. min Dribczak), Jenczylik, Sobolewski, Dawidowicz, Kondrat, Mikita (od 85. min Dobrzański) Domski, Augustyniak, Uche

Napisz komentarz »